Podejrzani o pobicie operatora Polsat News trafili do aresztu. "Mogą utrudniać śledztwo"

Dariusz i Andrzej S., którzy w weekend w Puszczy Białowieskiej mieli pobić operatora Polsat News, najbliższe dwa miesiące spędzą za kratami.

Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i uznał, że podejrzani nie powinni być na wolności, bo mogą próbować utrudniać śledztwo i uzgadniać wspólną wersję zdarzeń. - Prokuratura zebrała już dość obszerny materiał dowodowy i należy jedynie ten materiał uzupełnić, dlatego okres tymczasowego aresztowania wynosi dwa, a nie trzy miesiące - mówi cytowany przez Polsat News prok. Jan Andrejczuk z Prokuratury Rejonowej w Hajnówce.

Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty rozboju z uszkodzeniem ciała, za co grozi maksymalnie 12 lat więzienia. Nie przyznali się do winy. Trwają przesłuchania świadków. 

W sobotę na drodze z Białowieży do Narewki ekipa Polsat News została zaatakowana podczas realizacji materiału. Pobity został operator stacji. Najpierw napastnicy próbowali potrącić go samochodem. Kiedy schronił się wśród drzew został zaatakowany. Jeden z mężczyzn uderzył go w głowę i powalił na ziemię. Drugi ukradł kamerę. Według świadków mężczyźni po kilku minutach wrócili w miejsce, gdzie miało dojść do pobicia i wyrzucili kamerę w krzaki. Nie było jednak w nich kart pamięci. Nie znalazły się do dziś.