Przybył do Polski z kraju zrujnowanego wojną. 1 sierpnia wywiesza flagę. Ma też przesłanie

Elsi Adajew kilkanaście lat temu opuścił zrujnowaną wojną Czeczenię. Z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego pochwalił zdjęciem, na którym wiesza polską flagę. Opatrzył je jeszcze bardziej poruszającym podpisem.

Dzisiaj obchodzimy rocznicę Powstania Warszawskiego. Dokładnie 73. lata temu, o godz. 17, rozpoczęło się "najbardziej radykalne i najbardziej krwawe ze wszystkich powstań polskich" (Jan Paweł II). Z tej okazji Elsi Adajew opublikował na swoim Facebooku wpis, w którym opisuje niełatwą historię swojego pobytu w Polsce. 

"Nieraz kazano mi ..."

17 lat temu przyjechałem wraz z rodziną, ze zrujnowanej wojną Czeczenii, do Polski.Tu, w Polsce, nieraz moim grzechem było (i dzisiaj też jest czasami) to, że jestem muzułmaninem czy że pochodzę z Czeczenii. Nieraz kazano mi, dyplomatycznie rzecz ujmując, opuścić Polskę

- napisał pod zdjęciem. I zaraz dodał: 

Dzisiaj mam obywatelstwo Polskie a przed chwilą zawiesiłem flagę Polską przed godziną "W". I rozpierała mnie duma

"Dziękuję"

Na koniec Elsi podziękował osobom, które sprawiły, że on i jego rodzina pokochały nasz kraj. 

Dziękuję każdemu z Was, kto uczył mnie i ciągle uczy o wspaniałej, trudnej, pięknej historii Polski. Dziękuję każdej osobie, która sprawiła, że czuje się częścią pięknego, wielkiego narodu, który nawet w najczarniejszych godzinach swojego istnienia, nie pozwolił żadnemu wrogowi złamać ani kręgosłupa ani zniszczyć duszy

Podkreślił również, jak bardzo ważna jest dla niego historia Warszawy. 

Zatrzymajmy się zatem o 17, by uczcić pamięć tych, którzy walczyli za wolność nas wszystkich w tym pięknym kraju.

Powstanie Warszawskie: heroiczna walka

Powstanie warszawskie uznawane jest za jedno z najważniejszych wydarzeń w najnowszej historii Polski. Dowództwo AK planowało wyzwolić stolicę spod niemieckiej okupacji. Przez 63 dni toczyła się heroiczna walka o miasto z okupantem. Podczas walk zginęło około 18 tysięcy powstańców oraz prawdopodobnie około 140 tysięcy cywilów. 

W powstaniu ginęły także dzieci. Jak widzą tę tragedię dzisiejsi rodzice? "Moje dziecko z karabinem? Nie wyobrażam sobie"

Więcej o: