Teraz wszystko w rękach Dudy. Jego rzecznik: Prezydent widzi błędy w ustawie

- Prezydent jako prawnik zauważył, że podczas prac nad ustawą w Sejmie, w jakiś sposób z winy posłów, nie dochowano pewnej prawidłowości legislacyjnej. Tyle i aż tyle - powiedział Krzysztof Łapiński, pytany jaką decyzję podejmie Andrzej Duda w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym.

Krzysztof Łapiński był jednym z gości porannego programu na antenie radiowej Trójki. Oceniając nocne przyjęcie przez Senat ustawy o Sadzie Najwyższym powiedział, że Andrzej Duda zwraca uwagę na nieprawidłowości w niektórych jej zapisach. Szczególne wątpliwości budzą dwa jej artykuły, które w różny sposób stwierdzają o wyborze pierwszego prezesa Sądu Najwyższego.

"Prezydent zauważył"

- Dla prezydenta jako prawnika, jeśli są dwa różne przepisy w tej samej sprawie w jednej ustawie - posłowie tego nie zauważyli i nie skorygowali - to burzy zasady prawidłowej legislacji - podkreślił Łapiński

Na pytanie jaką w związku z tym decyzję w sprawie dalszych losów ustawy podejmie prezydent Łapiński stwierdził, że wszystkie rozwiązania są możliwie. Andrzej Duda może ją podpisać, zawetować, albo odesłać do Trybunału Konstytucyjnego. 

W nocy senatorowie po kilkunastu godzinach obrad zdecydowali o przyjęciu ustawy o Sądzie Najwyższym. Aby weszła w życie, musi zostać już tylko podpisana przez prezydenta. Obrady Senatu rozpoczęły się w piątek o 9 rano. Około godz. 1 w nocy ustawę, wraz ze zgłoszonymi przez senatorów poprawkami, oddano pod obrady komisji. Ta dostała jednak zaledwie kilkanaście minut na dyskusję nad 300 poprawkami. Zostały one natychmiast odrzucone, komisja zarekomendowała przyjęcie ustawy. Ostatecznie za ustawą o Sądzie Najwyższym opowiedziało się 55 senatorów, przeciw było 23, a 2 się wstrzymało.

Więcej o: