Wzruszające słowa uczestniczki Powstania Warszawskiego. "Żądam na ostatnie dni - walczcie"

Wśród osób, które wystąpiły podczas protestu w obronie sądów, pojawiła się Wanda Traczyk-Stawska, uczestniczka Powstania Warszawskiego. - Resztką tchu stoimy przy drzwiach - mówiła o swoim pokoleniu. I zwróciła się do młodych: Bądźcie mądrzy i walczcie, ale bez broni.

- Jestem tu ponieważ jestem Powstańcem - rozpoczęła Traczyk-Stawska i za same to słowa otrzymała gromkie oklaski. Dodała, że przeżyła dwa powstanie - w 1944 roku i w latach 80., "bo 'Solidarność' to też powstanie". 

Chcę Wam powiedzieć - pozwólcie nam spokojnie odchodzić, bo jesteśmy po prostu przerażeni - ja mam 90 lat - resztką tchu stoimy przy drzwiach. Prosimy was, bądźcie mądrzy, bądźcie bogaci w dobroć. Nie ma nienawiści, nie ma zemsty, jest działanie, które jest mądre, które pozwoli całemu narodowi czuć swoją godność. Bo my walczyliśmy o wolność i o godność człowieczą

- mówiła uczestniczka Powstania Warszawskiego. Tłum zaczął skandować "dziękujemy!".

- Nie należę do żadnej partii, bo jestem żołnierzem. Składałam przysięgę, że będę służyć Ojczyźnie i żądam na późną starość, na ostatnie dni - bądźcie mądrzy, walczcie, ale bez broni - apelowała dalej, a zebrani odpowiedzieli "cześć i chwała bohaterom". 

Traczyk-Stawska wspomniała też o przyjmowaniu uchodźców. - Jeszcze chcę powiedzieć - szczęść wam, Boże. Ale też pamiętajcie o tym, że ranne dzieci, dzieci razem z matkami powinny tu być. My od wieków byliśmy uchodźcami. To, co zrobił Anders, przeprowadzając chore dzieci przez Syrię... Pamiętajcie, że na dobroć trzeba odpowiadać dobrocią - zakończyła. 

17-letnia łączniczka i strzelec

Wanda Traczyk-Stawska, pseudonim "Pączek". W chwili wybuchu Powstania Warszawskiego miała 17 lat. Była łączniczką i strzelcem Oddziału Osłonowego WZW - dobrze wyszkolonej i uzbrojonej formacji będącej w dyspozycji dowódcy powstania gen. Antoniego Chruściela "Montera". Wcześniej działała w konspiracji niepodległościowej.

Ciężko ranna we wrześniu 1944 r. odłamkami granatnika. Po kapitulacji Powstania trafiła do obozów jenieckich. Po wojnie zajęła się odszukiwaniem mogił powstańczych. Od lat upomina się o pamięć dla cywilnych ofiar PW, była współinicjatorką ustanowienia Dnia Pamięci o Cywilnej Ludności Powstańczej Warszawy. Stała też na czele Społecznego Komitetu ds. Cmentarza Powstańców Warszawy, który doprowadził do remontu nekropolii. Dzięki jej działaniom tysiące bezimiennych ludzi odzyskuje tożsamość. - Na Cmentarzu PW leży ponad 80 tys. cywilów, dzieci, kobiet, starców... to oni, choć bezbronni, byli najodważniejsi - mówiła w 2015 roku podczas rocznicy wybuchu Powstania.

Przeczytaj więcej o Wandzie Traczyk-Stawskiej >>>

Zapytaliśmy Powstańców, co chcieliby przekazać dzisiejszej młodzieży... Zobacz, co odpowiedzieli [WIDEO]

Więcej o: