Wiceszef MSZ "zrobi wszystko", by odwołać Bodnara. Zarzuca mu brak "zdolności honorowych"

Jan Dziedziczak zapowiedział, że "zrobi wszystko", by odwołać Adama Bodnara z funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich. Wiceminister uważa, że po słowach o "współuczestniczeniu narodu polskiego" w Holokauście, Adam Bodnar stracił "jakiekolwiek prawa honorowe" do wypełniania funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich.

- Nie ma żadnych wątpliwości, że za Holokaust byli odpowiedzialni Niemcy. Musimy pamiętać, że wiele narodów też współuczestniczyło w realizowaniu Holokaustu, w tym także, o czym mówię z ubolewaniem, także naród polski. Przecież ile było wyroków wydanych przez Armię Krajową na osoby, które ujawniały kryjówki Żydów. Przecież te wyroki śmierci nie wzięły się znikąd - powiedział Adam Bodnar w czerwcu na antenie TVP Info.

Później Rzecznik przeprosił w oświadczeniu "wszystkie osoby, które mogły poczuć się dotknięte formą jego wypowiedzi". W rozmowie z "Rzeczpospolitą" wyjaśnił, że nieprecyzyjnie użył słowa "naród". - A jeśli chodzi o fakty, to nie widzę zasadniczej różnicy poglądów między mną a tymi osobami, które mówią o dymisji (...) Zgadzamy się, że za Holocaust odpowiadają nazistowskie Niemcy. I że były przypadki niegodnych, czasami zbrodniczych zachowań Polaków w tamtym okresie. Jak również z tym, że w żadnym razie nie pomniejsza to heroicznej postawy narodu polskiego, który przeciwstawiał się Holocaustowi - mówił. 

Bodnar "nie ma zdolności honorowych"

Jednak wiceszef MSZ Jan Dziedziczak, który jest także posłem PiS, powiedział, że rozmawiał z członkami swojej partii o złożeniu wniosku o odwołanie Adama Bodnara z funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich. Jan Dziedziczak stwierdził, że będzie do takiego ruchu "gorąco namawiał".

- Ten wniosek powinien być złożony i Pan Bodnar, jeśli sam nie ma zdolności honorowych i nie potrafi podać się do dymisji po autokompromitacji i po pokazaniu opinii publicznej, że jest osobą szkodzącą Polsce, to powinniśmy go odwołać. Ja osobiście jako wiceminister spraw zagranicznych odpowiedzialny za dobre imię Polski, za prawdę historyczną, za dyplomację historyczną, zrobię wszystko, by tego Pana odwołać - zadeklarował w rozmowie z Polskim Radiem wiceszef dyplomacji.

"Wroga Polsce narracja"

Jan Dziedziczak podkreślił, że naród polski nie jest narodem sprawców, a jedną z największych ofiar drugiej wojny światowej. Jego zdaniem, Adam Bodnar swoją wypowiedzią wpisał się "we wrogą Polsce narrację" wykorzystywaną za granicą. - Sugerowanie przez tak wysokiego urzędnika państwowego rzekomej odpowiedzialności Polaków za Holokaust, winie Polaków za Holokaust jest czymś po prostu, co można byłoby w dzisiejszych czasach nazwać taką medialną Targowicą, zdradą - ocenił Dziedziczak.

Co do zasady, kadencja Rzecznika Praw Obywatelskich trwa 5 lat. Istnieje jednak możliwość wcześniejszego odwołania go ze stanowiska. Jedną z przesłanek ku temu jest sprzeniewierzenie się złożonemu ślubowaniu. Odwołanie następuje na wniosek Marszałka Sejmu lub grupy co najmniej 35 posłów, większością 3/5 posłów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Oznacza to, że do odwołania RPO potrzeba 276 głosów przy pełnej frekwencji w Sejmie. Prawo i Sprawiedliwość ma 234 posłów.

Adam Bodnar gorzko: Wszystko się może zdarzyć. Jesteśmy w sytuacji, gdzie najważniejsze bezpieczniki demokratyczne zostały wyłączone

Więcej o: