21-letnia kobieta piknikowała nad jeziorem. W nocy zapalił się śpiwór, w którym spała

W nocy nad Jeziorem Pogoria doszło do tragicznego wypadku. Zapalił się śpiwór, w którym spała 21-latka. Została poważnie poparzona. Rodzice dziewczyny proszą o pomoc.

Jak podał "Dziennik Zachodni" ze wstępnych ustaleń wynika, że śpiwór w którym spała 21-letnia dziewczyna mógł się zapalić od palnika turystycznego. Informację tę potwierdza także rodzina poszkodowanej.

Błyskawiczna akcja 

Do zdarzenia doszło we wtorek nad jeziorem Pogoria IV. 21-latka wspólnie z bratem i znajomymi nad brzegiem rozbiła obozowisko. Wszystko działo się błyskawicznie. Gdy zapalił się śpiwór, momentalnie zareagowali jej znajomi.

Zdaniem policji zdarzenie to nieszczęśliwy wypadek, sprawę bada także Prokuratura Rejonowa w Dąbrowie Górniczej.

Pilnie potrzebna jest krew 

Stan dziewczyny jest bardzo poważny, ma poparzone 70 procent ciała. Zarówno rodzice, jak i Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich apeluje o zgłaszanie się dawców posiadających grupę krwi A Rh-. 

Przeczytaj także: Poparzony maluch, a kobieta szuka pomocy na forum matek z Łomży. Nie mogły tego tak zostawić

Od dzisiaj (1 lipca) przed Galerią Katowicką czekać będzie krwiobus. W sobotę można oddać krew od 10 do 14, w poniedziałek (3 lipca) i środę (5 lipca) - od 10 do 17. Natomiast - we wtorek (4 lipca), czwartek (6 lipca) oraz piątek (7 lipca) krwiobus będzie czynny od 8 do 15.

Mały bohater. Szafka przygniotła 2-latka, jego brat bliźniak ruszył na ratunek

Więcej o: