Pose PiS ma wielkie pretensje do policji. Poszo o zadym z KOD i pobicie dziaacza PiS

- Za to, co si dzieje na Mazowszu, odpowiedzialny jest komendant wojewdzki policji. Niech on ju wemie to na swoje barki - mwi Gazecie.pl pose PiS Marek Suski. Policja podlega MSW - ministrom Jarosawowi Zieliskiemu i Mariuszowi Baszczakowi.

Jacek Gądek: - Co się dzieje z pobitym działaczem PiS w Radomiu?

Marek Suski: - Trafił do szpitala, miał zrobioną obdukcję i ma założone szwy. Póki co jest mowa o nieznanych sprawcach, którzy go napadli.

Policja jeszcze wczoraj wieczorem informowała, że nie otrzymała żadnego zgłoszenia.

Z tego, co wiem, to kolega już był na policji i prowadzi ona postępowanie wszczęte z urzędu. Jeśli pojawiły się informacje, że tego postępowania nie ma, to znaczy, że rzeczniczka była niedoinformowana.

Szkoda, że policja nie dostrzega tych faktw, o których mówię. Widzi za to zadymę z KOD-em, gdzie zarzuty już zostały postawione. W sprawie napadu na młodego działacza PiS policja nie potrafi znaleźć sprawców. Niech się w radomskiej policji wezmą za robotę, bo naszych działaczy jakoś nie potrafią ochraniać.

Policja podlega rządowi - MSWiA. W istocie czyni pan przytyk w tę stronę?

Nie. Przecież minister nie będzie biegał po Radomiu - od tego jest miejscowa policja.

Minister nie, ale doskonale pan wie, że odpowiedzialność spada na barki szefa policji, a tę w MSWiA nadzoruje wiceminister Jarosław Zieliński (PiS).

Za to, co się dzieje na Mazowszu, odpowiedzialny jest komendant wojewódzki policji. Niech on już weźmie to na swoje barki.

Słyszę oczekiwanie, że komendant policji na Mazowszu (insp. Tomasz Michułka) powinien zostać zdymisjonowany.

Nie formułuję takich oczekiwań. Nie jestem przecież ani ministrem spraw wewnętrznych, ani premierem. Mówię jako obywatel.

Co takiego dzieje się w Radomiu, że policja nie może sobie poradzić z małymi demonstracjami KOD i Młodzieży Wszechpolskiej oraz - jak pan opisuje - pobiciem działacza partyjnego? Przecież to proste sprawy.

Na demonstracji KOD byli działacze Platformy Obywatelskiej i podkręcali atmosferę. PO judzi i powoduje, że nastroje stają się agresywne. Przez to nasz kolega został napadnięty, pobity i usłyszał "masz za swoje, sk...". To opozycja wywołuje taką atmosferę prowokacji.

Emocje - abstrahując od przyczyn - może i są duże, ale gdzie jest policja, która ma obowiązek zapobiegać agresji?

Proszę pytać policję. Ja nie jestem ani policjantem, ani tym bardziej komendantem policji. Też mogę zapytać: gdzie jest policja?

Komendant komisariatu w Radomiu, który miał odpowiadać za zabezpieczanie sobotnich manifestacji KOD-u i Młodzieży Wszechpolskiej, został odwołany. Dobry ruch?

Uważam, że to za mało. Tutaj zawiódł komendant wojewódzki.

Jeszcze wyraźniej słyszę oczekiwanie jego dymisji.

Nie. Mówię, że zawiódł.

Gdy ktoś w tak ważnej instytucji jak policja zawodzi, to trzeba się z nim rozstać.

To jest już kwestią decyzji ministra.

W zadymie między Młodzieżą Wszechpolską a KOD-em już trzech mężczyzn usłyszało zarzuty...

...widziałem na nagraniu, jak uczestnicy manifestacji KOD napadli na jednego z kontrdemonstrantów, który chciał im wyrwać flagę. A inni z Młodzieży Wszechpolskiej rzucili się mu na ratunek.

Bójka była z dwóch stron więc zarzuty powinny być i tu, i tu. Postawienie zarzutów tylko jednym jest błędem, bo obie strony były agresywne. Potępiam takie zachowania członków Młodzieży Wszechpolskiej, którzy przecież nie należą do PiS, choć jednocześnie ich rozumiem. Niech nikt się nie dziwi, że się poparzył, skoro sam - jak KOD i PO - wzniecał ogień.

Gdzie była policja, skoro oczywista rzeczą jest, że może dojść do konfrontacji demonstrantów?

Demonstracja była już zakończona, a grupy KOD i MW się rozchodziły.Trudno sobie wyobrazić, aby policja postawiła funkcjonariusza przy każdym z uczestników zakończonego marszu. To byłby absurd.

Zobacz także. Jacek Kurski: "Nie ma żadnej cenzury w telewizji publicznej. Mamy do czynienia jedynie z psychozą"