Wielka ewakuacja bloków w Londynie. Są tak samo niebezpieczne jak Grenfell Tower

Pięć mieszkalnych wieżowców, w sumie 800 mieszkań, zostało ewakuowanych w piątek wieczorem w londyńskiej dzielnicy Camden w północnym Londynie. Okazało się, że elementy elewacji budynków zostały wykonane z tych samych materiałów jak w Grenfell Tower, który spłonął dziesięć dni temu.

Testy okładzin wykazały, że materiał, z którego są wykonane może stanowić zagrożenie pożarowe. Rada dzielnicy zadecydowała więc o usunięciu okładzin ze wszystkich ewakuowanych budynków. Mieszkańcy zostali poproszeni o zgromadzenie się w miejskiej bibliotece. Stamtąd trafili do londyńskich hoteli.

Początkowo ewakuacja miała objąć jeden budynek, lecz decyzję o ewakuacji rozszerzono na pozostałe cztery wieżowce. Szefowa rady dzielnicy Georgias Gould powiedziała, że pożar Grenfell Tower "wszystko zmienił i nie możemy narażać innych mieszkańców". Podkreśliła, że najważniejsze jest bezpieczeństwo, a o kosztach całej operacji dzielnica będzie myśleć później.Premier Theresa May napisała na Twitterze, że wspiera ewakuowanych mieszkańców. Dodała, że rząd zapewni ewakuowanym osobom wszelkie możliwe wsparcie.

Z danych zgromadzonych przez brytyjski rząd po tragicznym pożarze, 27 wieżowców mieszkalnych w całym kraju nie uzyskało atestów bezpieczeństwa pożarowego. Przyczyna jest ta sama - chodzi o materiały, których użyto przy elewacjach. Budynki znajdują się w 15 lokalizacjach. Raporty z wynikami testów wysłano do lokalnych władz i straży pożarnej. Teraz rady miejskie mają zdecydować, co dalej z niebezpiecznymi blokami.

W piątek londyńska policja podała najbardziej prawdopodobną przyczynę pożaru wieżowca Grenfell Tower. Według dotychczasowych ustaleń spowodowała go uszkodzona lodówka.

Tyle zostało z mieszkań po pożarze w wieżowcu [ZDJĘCIA] >>>

Do pożaru londyńskiego wieżowca Grenfell Tower w zachodniej części miasta doszło 14 czerwca krótko po północy. Ogień błyskawicznie zajął wszystkie 24 piętra budynku, w którym znajdowało się 120 mieszkań. Według ostatnich szacunków brytyjskich służb w wyniku tragedii zginęło co najmniej 79 osób.

Więcej o: