Oswajanie dzieci z bronią, rzut atrapą granatu. "Wystrzałowy Dzień Dziecka" w Gdańsku

Nauka obsługi broni, rzut atrapą granatu, przenoszenie meldunku na czas - to tylko ułamek atrakcji, jakie czekają na "Wystrzałowym Dniu Dziecka", który w niedzielę odbędzie się w Gdańsku. Wszystko, by "wzmacniać wartości patriotyczne i prospołeczne".

- Od najmłodszych lat trzeba budować postawy patriotyczne. Bo każdy obywatel powinien poważnie traktować obowiązek obrony ojczyzny. I my chcemy naszym piknikiem pozytywnie przedstawiać służby - wojsko czy policję, by nie budziły w społeczeństwie obaw - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Ireneusz Kaczmarek, prezes Fundacji Obrona Terytorialna, która wespół z Fundacją Vis Et Honor i gdańskim Instytutem Pamięci Narodowej organizuje w niedzielę w Gdańsku "Wystrzałowy Dzień Dziecka" .

Oswajanie dzieci z bronią

Organizatorzy przygotowali moc atrakcji. Niektóre z nich mogą budzić wątpliwości, bo w programie znalazło się m.in.: strzelanie do tarcz z niskokalibrowej broni bocznego zapłonu (pistolet, karabin), nauka obsługi broni (bezpieczeństwo, postawy strzeleckie, obsługa), rzut atrapą granatu, przenoszenie meldunku na czas czy zakładanie maski przeciwgazowej. Ale prezes Fundacji Obrona Terytorialna uspokaja. - Nauka poszczególnych umiejętności będzie odbywać się przez zabawę. Na pewno nie dopuścimy, by z broni strzelały dzieci poniżej 8. roku życia - podkreśla Kaczmarek.

"Wystrzałowy Dzień Dziecka", bo pod takim szyldem będzie się odbywać niedzielny piknik odbędzie się na terenie Gdańskiego Centrum Strzeleckiego w godz. 10-14. Wstęp na imprezę jest wolny. - Liczymy, że przyjdą całe rodziny. Bo temat jest ważny - mówi Ireneusz Kaczmarek. Uczestnicy pikniku, jak można przeczytać w zapowiedziach - mogą liczyć na konkursy z nagrodami, darmowy poczęstunek i możliwość zakupu np. grochówki wojskowej, waty cukrowej, czy przysmaków z grilla.

Na stronie gdańskiego IPN, na której pojawiła się zapowiedź imprezy widnieje informacja, że impreza odbędzie się "pod patronatem Ministerstwa Obrony Narodowej". Pytamy, więc czy to resort Antoniego Macierewicza inicjował "wystrzałowy" piknik? - Działamy oddolnie w całej Polsce, ministerstwo nas nie instruowało. Wciąż nie dostaliśmy patronatu, choć o niego wystąpiliśmy. Ale otrzymaliśmy słowną akceptację - zdradza Kaczmarek. O wyjaśnienie wątpliwości ws. patronatu zwróciliśmy się rzeczniczki prasowej MON - mjr Anny Pęzioł-Wójtowicz. Zapewniła nas, że niebawem otrzymamy stanowisko resortu.

Formują się "wojska Macierewicza". Szef MON odebrał ślubowanie od żołnierzy OT