NASA odkryła nową planetę. Jest najgorętszą ze znanych nam planet i ma ogon jak kometa

Jest najgorętszą znaną planetą, rok trwa na niej zaledwie półtorej ziemskiej doby i prawdopodobnie ma ona kosmiczny ogon, trochę jak kometa. O odkryciu niezwykłej planety naukowcy piszą w tygodniku "Nature".

Nazywa się ona KELT-9b i leży w gwiazdozbiorze łabędzia, około 650 lat świetlnych od nas. W ciągu dnia temperatura sięga tam prawie czterech i pół tysiąca stopni Celsjusza; planeta jest więc tylko nieznacznie chłodniejsza od naszego Słońca.

Jej macierzysta gwiazda jest dość duża, bardzo gorąca i bombarduje ją ciągłym promieniowaniem ultrafioletowym. To oznacza prawdopodobnie, że powierzchnia planety paruje, a za nią rozciąga się warkocz nagrzanych cząstek.

 

Z powodu upału na powierzchni nie mogą nawet powstać cięższe cząsteczki na przykład wody, dwutlenku węgla czy metanu.

Odkrywcy z Uniwersytetów Vanderbilta i Ohio żartują, że na KELT-9b panują warunki fatalne nie tylko dla życia, ale także dla rynku nieruchomości. Planetę dokładniej zbada teleskop Jamesa Webba, który ma zostać wystrzelony w kosmos w przyszłym roku.

Historyczne odkrycie! NASA: Znaleziono 7 podobnych do Ziemi planet, aż trzy w tzw. "sferze życia"

Więcej o: