Ukradli mózg św. Jana Bosko. "To wyraz głębokiego ubóstwa moralnego"

W piątek doszło do kradzieży w bazylice w Castelnuovo. Złodzieje zabrali urnę, w której znajdował się mózg św. Jana Bosko. To nie pierwsza rzecz, która w ostatnim czasie zginęła z kościoła - choć z pewnością najcenniejsza.

W bazylice im. św. Jana Bosko w Castelnuovo doszło do bulwersującej kradzieży. W piątek w nocy złodzieje zabrali schowaną za ołtarzem urnę, w której znajdował się mózg założyciela zgromadzenia salezjanów. Arcybiskup Turynu Cesare Nosiglia zaapelował o bezwarunkowy zwrot relikwii, a kradzież nazwał "wyrazem głębokiego ubóstwa moralnego". To nie pierwszy raz, kiedy bazylika padła ofiarą złodziei. Jak podaje IAR, w ostatnim czasie zaginęło z niej kilka innych rzeczy. 

Ksiądz oddany młodzieży

Jan Bosko urodził się w 1815 roku właśnie w Castelnuovo w północnych Włoszech. Wychowywał się w ubogiej rodzinie, a w wieku dwóch lat stracił ojca. W 1844 roku przyjął święcenia kapłańskie, a 14 lat później założył Towarzystwo Salezjańskie. Jako ksiądz skupiał się przede wszystkim na pracy z dziećmi i młodzieżą, dla których otwierał oratoria. Pomagał też więźniom i chorym. W 1934 roku został kanonizowany.

Dwa lata temu, w dwusetną rocznicę urodzin świętego. papież Franciszek powiedział, że ślubu jego rodzicom udzielił salezjanin, który potem pomógł mu odnaleźć powołanie.

Więcej o: