RMF FM: Obrażenia Beaty Szydło po wypadku "nawet zagrażające życiu". Jest opinia biegłych

• Zderzenie kolumny rządowej w Oświęcimiu należy zakwalifikować jako wypadek• Beata Szydło powinny być z kolei uznane jako "nawet zagrażające życiu"• RMF FM ujawniło opinię biegłych, którzy przeprowadzali ekspertyzę

Radio RMF FM dotarło do opinii biegłych, z której wynika, że zdarzenie, w którym brała udział kolumna rządowa, należy zakwalifikować jako wypadek, a obrażenia Beaty Szydło należy uznać jako "nawet zagrażające życiu". Chodzi o złamany mostek i żebro. Biegli ustalają, czy jeden z funkcjonariuszy BOR doznał w wypadku urazu kręgosłupa, czy też jest to wcześniejsza kontuzja.

Dowiedz się więcej:

Jakie były okoliczności wypadku premier Beaty Szydło w Oświęcimiu?

10 lutego rządowa kolumna trzech aut przejeżdżała przez Oświęcim. W środkowym samochodzie znajdowała się premier Beata Szydło. Auta z kolumny zamierzały wyprzedzić jadącego przed nimi fiata seicento. 21-letni kierowca przepuścił pierwsze z aut, potem skręcił w lewo. Samochód, w którym jechała Beata Szydło, uderzył we fiata, a następnie w drzewo. Premier i funkcjonariusz BOR trafili do szpitala. Niewielkie obrażenia stwierdzono także u kierowcy samochodu szefowej rządu.

Kto usłyszał zarzuty ws. wypadku?

21-letni Sebastian K., kierowca fiata seicento, usłyszał od prokuratura zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Śledztwo ws. wypadku prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krakowie. Prokuratura przesłuchała premier Beatę Szydło, funkcjonariuszy BOR, a także świadków - wśród nich m.in. uczestnicy spotkań w ośrodku leczenia uzależnień znajdującym się niedaleko miejsca zdarzenia. Śledztwo może potrwać do czerwca.

Wypadek limuzyny Beaty Szydło. Premier ma potłuczenia, trafiła do szpitala

Więcej o: