Nowe samoloty dla VIP-ów mają już swoje nazwy. Ministerstwo ogłosiło wyniki konkursu

Piłsudski, Dmowski, Paderewski, Poniatowski i Pułaski - nazwiska tych Polaków ozdobią kadłuby samolotów, które kupiło ministerstwo obrony do przewożenia najważniejszych osób w państwie. O ich wyborze zdecydował konkurs.

Konkurs ogłoszono w połowie maja. Szybko się okazało, że nazewnicza fantazja internautów nie zna granic. Na apel MON błyskawicznie zaczęły spływać dziesiątki propozycji:  "Miś Aptekarz", "Berczyński 101", "Kornik Drukarz", "Air Adrian One", czy "Wina Tuska". Niezrażone ministerstwo odpowiadało, że patronów będzie szukać wśród wielkich Polaków. 

Umowę z amerykańskim koncernem Boeing Inspektorat Uzbrojenia MON podpisał pod koniec marca. Opiewa na kwotę ok. 523 mln dolarów (2 mld zł) netto. Kontrakt przewiduje dostawę trzech samolotów średniej wielkości B737 do przewozu VIP-ów i obejmuje dwie nowe maszyny i jedną używaną. Starania o pozyskanie samolotów tej wielkości trwały od 1993 r.

Używana maszyna ma trafić do Polski już w listopadzie 2017 r.; będzie to samolot pasażerski, który z czasem zostanie przerobiony na salonkę. Pozostałe dwie nowe maszyny mają być dostarczone jesienią 2020 r. MON kupi też dwie mniejsze maszyny Gulfstream G550. 

Kilka dni po podpisaniu umowy Krajowa Izba Odwoławcza orzekła, że MON naruszyło przepisy, negocjując umowę na samoloty dla VIP-ów tylko z Boeingiem. Kontraktu jednak nie unieważniono. 

Więcej o: