Dziś o 17:20 według interpretacji przepowiedni fatimskiej miał być koniec świata

Według jednej z interpretacji objawień fatimskich, trzecia tajemnica miała zapowiadać koniec świata dokładnie w setną rocznicę tych wydarzeń, około godziny 17:20. Kolejny koniec świata się nie wydarzył.

Pod koniec marca polski Sejm zajmował się setną rocznicą objawień fatimskich. Uchwałę w tej sprawie przedstawiała Anna Sobecka, posłanka znana ze swojej religijności. Podczas obrad komisji kultury i środków przekazu przekonywała, że "objawienia fatimskie są chyba najbardziej donośnym wydarzeniem z roku 1917" i "stanowią jakby punkt odniesienia". Nie wspomniała jednak, że według jednej z interpretacji, trzecia tajemnica fatimska zapowiadała koniec świata. 

Zamach na papieża

W to, że w setną rocznicę objawień dokona się apokalipsa wierzyło wielu. Interpretację te przedstawiał Mehmet Ali Agca, który w 1981 roku próbował dokonać zamachu na papieża Jana Pawła II. Tego dnia przypadała 64. rocznica objawień fatimskich. 

Plan i przesłanie zamachu miało być na tyle precyzyjne, że Agca pociągnął za spust o 17.19 (choć różne źródła podają również godziny 17.17 i 17.21). Dokładnie o 17.19 64 lata wcześniej trojgu małoletnim pastuszkom z portugalskiej Fatimy objawiła się święta Maria

- opisuje portal TVN24, który pochylił się nad powracającym motywem przepowiedni końca świata. "13 maja 2017 roku to data sprzyjająca rozpętaniu piekła i ostatecznemu pożegnaniu zachodniego świata. Czy te plany się powiodą? Jestem dziś zdania, że nie. Uważam, że prawda rzeczywiście kryje się w Chrystusie. On jest potężniejszy od demonów, potężniejszy od fanatyzmu islamskiego. I weźmie górę" - zapowiadał Agca. 

Niedawno stwierdził jednak, że data nie była właściwa i podał kolejną: 31 grudnia 2099. 

Anioł z ognistym mieczem

A co właściwie znalazło się w trzeciej wizji pastuszków z Fatimy? Miała tam być m.in. zapowiedź zamachu na Jana Pawła II, czyli "białego kapłana" "ugodzonego pociskami z broni palnej". To, co niektórzy odczytują jako zapowiedź apokalipsy, jedno z dzieci po wielu latach opisało tak:

Zobaczyliśmy po lewej stronie Naszej Pani nieco wyżej Anioła trzymającego w lewej ręce ognisty miecz; iskrząc się wyrzucał języki ognia, które zdawało się, że podpalą świat; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował z prawej ręki Naszej Pani w jego kierunku; Anioł wskazując prawą ręką ziemię, powiedział mocnym głosem: Pokuta, Pokuta, Pokuta!

Trzecia tajemnica fatimska, mimo swej apokaliptycznej wymowy, jest interpretowana jako apel o nawrócenie i pokutę, a nie zapowiedź końca świata.

Cyrk na komisji kultury. Objawienia fatimskie, świadectwo posłanki i ostentacyjne wyjście

Więcej o: