Matka zgodziła się na zgwałcenie dzieci, żeby partner jej nie zdradzał

Matka pozwoliła na to, by jej dwie nastoletnie córki zostały seksualnie wykorzystane przez konkubenta. Dziś w tej bulwersującej sprawie z Opola zapadł wyrok - 3,5 roku więzienia zarówno dla kobiety, jak i mężczyzny.

Mieszkanka Opola Kamila Z., matka pięciorga dzieci, obawiała się zdrad ze strony swojego partnera Romana Sz. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", kobieta pozwoliła, by mężczyzna lizał i dotykał w miejscach intymnych jej dwie córki - 12-latkę i 17-latkę. Nie tylko kazała im się rozebrać, ale również przytrzymywała ich ręce. Uderzyła jedną z córek, która zaprotestowała. Do zdarzenia miało dojść w marcu 2015 r. Sprawa wyszła na jaw, bo jedna z dziewczyn opowiedziała o tym koleżance. W sądzie w Opolu zapadł wyrok - 3,5 roku więzienia dla matki i konkubenta.

Para zaprzeczała zarzutom. - Nie wiem, dlaczego ona coś takiego powiedziała, bo przecież nie miała powodu, aby obciążać mnie albo swoją matkę - twierdził Roman Sz. - Mój konkubent nigdy nie zrobił krzywdy dzieciom. Nie zauważyłam też, aby był nimi seksualnie zainteresowany - zapewniała Kamila Z. Kobiecie już raz zostały odebrane dzieci po tym, gdy policja interweniowała po awanturze, którą wywołała pod wpływem alkoholu wraz z poprzednim partnerem.

Jak zwraca uwagę "Gazeta Wyborcza" prokuratura na podstawie art. 197 KK oskarżyła partnerów o doprowadzenie dwóch małoletnich do poddania się przez nich innym czynnościom seksualnych. Jest to czyn, który w kodeksie karnym kwalifikowany jest jako zgwałcenie. Za popełnienie takiego przestępstwa grozi do 8 lat więzienia.

Wyrok nie jest prawomocny.

Czytaj więcej na opole.wyborcza.pl>>>

Kierowco, zwolnij! W ostatnich latach wzrosła liczba wypadków z udziałem pieszych

Więcej o: