Błaszczak ostro o zamieszaniu podczas miesięcznicy. "To barbarzyńskość"

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak w ostrych słowach skomentował środowe zamieszanie podczas obchodów 85. miesięcznicy smoleńskiej na Krakowskim Przedmieściu. Skrytykował też decyzję sądu, który dopuścił do kontrmiesięcznicy.

- Wczoraj w Warszawie grupa ludzi próbowała zablokować uroczystości związane z katastrofą smoleńską - podkreślmy - największą tragedią, z jaką mieliśmy do czynienia po II wojnie światowej. To barbarzyńskość - powiedział Mariusz Błaszczak, szef MSWiA. - Barbarzyńskość wynikała z tego, że np. jeden z uczestników, którzy próbowali zablokować miesięcznicę cieszył się z tego, że tam w Smoleńsku zginęło te 96 osób. Dziś rano w Sejmie też było słychać podobny rechot, np. posła Nitrasa - dodał Błaszczak. Podczas konferencji przywołał też incydent z mszy w Archikatedrze św. Jana. - Wczoraj jedna pani w katedrze, gdzie odbywała się msza w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej, z transparentami wykrzykiwała różne hasła. Ciekawy jestem, czy na to samo pozwoliłaby sobie w meczecie, czy synagodze - pytał Błaszczak.

Błaszczak straszy i grozi

W trakcie spotkania z dziennikarzami szef MSWiA zaapelował do posłów, którzy dziś w proteście do słów Jarosława Kaczyńskiego, przynieśli do Sejmu białe róże. - Zwracam się do parlamentarzystów, którzy trzymali dziś w Sejmie białe róże, żeby zaprzestali takich działań. Bo to zmierza do hodowania nowego Cyby. Człowieka, który zamordował kilka lat temu działacza PiS - powiedział szef MSWiA.

Błaszczak zapowiedział też, że policja będzie tak samo skutecznie, jak 10 maja na Krakowskim Przedmieściu dbała o porządek 18 maja, podczas wizyty Jarosława Kaczyńskiego na Wawelu. - Już za tydzień ci ludzie, którzy zakłócali miesięcznicę w Warszawie będą próbowali zablokować wejście na Wawel. Tak, żeby uniemożliwić Jarosławowi Kaczyńskiemu pomodlenie się przy grobie śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Tak nie może być - powiedział Błaszczak. 

Na koniec, odpowiadając na jedno z pytań dziennikarzy Błaszczak skrytykował wczorajszą decyzję sądu ws. uchylenia zakazu kontrmiesięcznicy. Minister Błaszczak uderzył w wysokie tony. - To było nielegalne zgromadzenie. To było złamanie prawa. Mimo orzeczenia sądu, 22 osoby usłyszały zarzut złamania Kodeksu wykroczeń, 4 osoby zarzut złamania przepisów Kodeksu karnego - mówił Błaszczak.

Bójki i przepychanki na miesięcznicy. Cztery osoby zatrzymane przez policję