Dziennikarze pytają rzecznika rządu o sondaż. A ten... zaczyna ich odpytywać o wskaźniki GUS

Dziennikarze przyszli na konferencję prasową po spotkaniu rządu, by otrzymać odpowiedzi na swoje pytania. Tym razem było inaczej - sami musieli odpowiadać na pytania rzecznika rządu.

Beata Szydło spotkała się ze swoimi ministrami i wiceministrami w sprawie "lojalności i odpowiedzialności za słowo". Tuż przed rozpoczęciem spotkania "dyscyplinującego", TVN24 opublikował przełomowy sondaż, w którym pierwszy raz od maja 2015 roku Platforma Obywatelska objęła prowadzenie, wyprzedzając PiS o 3 punkty procentowe. 

"Panie redaktorze, pan wie?"

Dziennikarze pytali więc między innymi o to, czy rząd rozmawiał podczas narady o sondażu. Wówczas Rafał Bochenek, zamiast odpowiedzieć na pytanie, postanowił sam je zadać. - Nie było rozmowy na temat sondażu. Państwo znowu skupiacie się na rzeczach - wydaje mi się - nieistotnych z punktu widzenia Polaków. Dzisiaj powinniśmy spojrzeć na inny sondaż, który się ukazał i inne wskaźniki, które się ukazały. Wskaźniki zaprezentowane przez GUS, które wskazują... Panie redaktorze, co one wskazują? Pan wie? - odpytywał Bochenek.

Zmieszany dziennikarz odparł, że "wskazują gospodarczą poprawę, zapewne". - Zapewne tak. Pan tego nie wie, bo pan czyta sondaże wyborcze, a ja czytam wskaźniki gospodarcze, jak i również wszyscy inni ministrowie patrzą... - mówił dalej rzecznik, jednak jeden z reporterów przerwał mu, mówiąc, że "wskaźniki nie głosują"

"Nas nie interesuje żaden PR"

- Jeżeli Polacy będą odczuwali znaczącą poprawę swojego statusu, standardu życia w Polsce, bo do tego zmierza i na tym się koncentruje polityka rządu PiS, to na pewno to docenią i my głęboko w to wierzymy - przekonywał rzecznik rządu. 

Nas nie interesuje absolutnie żaden PR, bo to, co dzisiaj robi Platforma Obywatelska to jest polityczna awantura, polityczne zamieszanie, bez żadnej konstruktywnej dyskusji, bo przecież nie ma żadnych konstruktywnych propozycji ze strony PO. Jest nieustanna negacja tego, co robi rząd PiS - programu 500+, obniżonego wieku emerytalnego. Natomiast o dziwo politycy PO na przykład popierają wyższe emerytury dla byłych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. No, to jest właśnie propozycja PO dla polskiego społeczeństwa

- perorował Bochenek. Dodał, że rząd nie zgadza się z tym i koncentruje się na realizacji swojego programu. 

A TERAZ ZOBACZ: Jak PiS traci poparcie w sondażach

Więcej o: