Były radny ma nową linię obrony ws. drastycznych nagrań. "Uderzałem ręcznikiem w fotel"

Były radny PiS Rafał Piasecki znów próbował tłumaczyć się z nagrań, na których słychać m.in. jak grozi żonie biciem, gdy ta prosi, by przestał. W reportażu programu "Uwaga" sugerował m.in., że nie bił kobiety, a tylko uderzał o przedmioty.

- Małżonka mogła odejść. Dziś zrobiła aferę na całą Polskę. Chciała dokonać samosądu opinii publicznej, zanim sąd wyda wyrok. Przecież mnie już dawno zlinczowano - mówił Piasecki w reportażu "Uwagi" wyemitowanym na antenie TVN24.

W rozmowie z reporterką były radny starał się przedstawić wyjaśnienia do udostępnionych przez żonę nagrań. Żona Karolina Piasecka oskarża go o bicie i znęcanie się nad nią przez 11 lat związku. Na nagraniach słychać m.in. groźby bicia, wyzwiska, dźwięki uderzeń i krzyki kobiety. Państwo Piaseccy są w trakcie rozwodu, oprócz tego równolegle toczą się trzy odrębne sprawy karne. - O znęcanie się, naruszenie miru domowego i włamanie się do skrzynki mailowej pani Karoliny - wylicza w rozmowie z nami adwokat żony radnego.

"Na tym nagraniu nie jestem sobą"

Gdy na przedstawionym przez reporterkę nagraniu słychać odgłosy uderzeń i krzyki kobiety, Piasecki stwierdził, że w tej sytuacji "uderzał ręcznikiem w fotel", a żona stała kilka metrów od niego. Mężczyzna odpowiadał na pytania emocjonalnie, w niektórych momentach płakał.

Polityk pokazał podczas rozmowy z reporterką butelkę whisky, na której - jak twierdzi - są odciski palców żony. - Ona przyniosła tę butelkę i powiedziała: Chodź Rafał, rozerwiesz się trochę - opowiadał. Mężczyzna przyznał, że alkohol nie usprawiedliwia takich działań, o jakie oskarża go żona.

- Ale też się zastanawiam, czy mi nie zostało dosypane coś innego. Ja tego nie wiem i nie mówię, żeby siebie wybielić. Ale ja nie wiem, moja małżonka ma dostęp do różnych środków farmaceutycznych - stwierdził. - Na tym nagraniu nie jestem sobą - podkreślał.

"Dla Boga będziemy mężem i żoną"

Piasecki prezentował też zdjęcia z wakacji żony. Widać na nich mężczyzn stojących obok niej. - Niejednokrotnie na różnych wyjazdach zagranicznych nawiązywała kontakty z mężczyznami - stwierdził. 

Były radny twierdzi, że wciąż "chce zrobić wszystko, by naprawić małżeństwo". - Ponieważ jest to nasz święty sakrament małżeństwa. Nawet po rozwodzie cywilnym, to w moim sercu i dla Boga będziemy mężem i żoną - stwierdził. 

"Takich Karolin jest mnóstwo"

W TVN wypowiadała się Sara Winnicka, działaczka fundacji Oblivion, która zajmuje się Karoliną Piasecką. Zdradziła, że nagrań z wydarzeń w domu Piaseckich jest znacznie więcej.

- Nieprawdą jest, że żona mogła odejść - podkreśliła. - Mąż przyjechał do kancelarii tylko po to, żeby zdobyć jej adres. O godzinie 11 wyszedł z kancelarii, a o 15 pojawił się już u niej w domu - mówiła kobieta. - Karolina spędziła weekend z dziećmi jak więźniowie, ponieważ pan Rafał koczował w Warszawie - opisywała. - Takich Karolin jest mnóstwo - stwierdziła.

Historia nadużyć

Drastyczne nagranie pod tytułem "Znęcanie się męża nade mną" trafiło na YouTube przed tygodniem. Umieściła je żona Rafała Piaseckiego, radnego z Bydgoszczy (wcześniej należał do PiS). O sprawie jest głośno już od pewnego czasu, a nagranie to jej kolejna odsłona.

"Ekspress Bydgoski" opisał swego czasu harmonogram, jaki polityk miał ustalić żonie. - Rano ma delikatnie budzić męża ze śniadaniem, a z pracy wracać o 16.15. O 17 ma podać mężowi ciepły posiłek, a od 21 ma być do jego dyspozycji - opisywała plan dnia Karoliny Piaseckiej "pani S.".

Radny tłumaczył wówczas, że pochodzi z tradycyjnej rodziny, gdzie mężczyzna zarabia, a żona sprząta, gotuje, prasuje. Twierdził, że żony nigdy nie uderzył, "najwyżej zatykał ręką buzię, kiedy głośno krzyczała".

Były radny już wcześniej zabierał głos w sprawie, mówiąc m.in., że był "prowokowany" przez żonę.

Żona byłego radnego PiS publikuje wstrząsające nagranie: "Nie piszcz k***,bo cię zaj**!, zabiję cię!"

Więcej o: