Kolejne przesłuchanie oficerów BOR ws. wypadku Szydło. Tym razem w "kancelarii tajnej"

BOR-owcy, którzy uczestniczyli w wypadku z udziałem Beaty Szydło, zostaną ponownie przesłuchani przez prokuraturę. Funkcjonariusze BOR będą pytani głównie o kwestie dotyczące procedur bezpieczeństwa.

Przesłuchanie odbędzie się w kancelarii tajnej, z udziałem obrońcy podejrzanego. 10 funkcjonariuszy ma zostać przesłuchanych do piątku. Przesłuchania pozostałych świadków odbędą się 26 kwietnia i 9 maja w siedzibie Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu.

- Podczas ponownego przesłuchania funkcjonariusze BOR będą pytani głównie o kwestie dotyczące procedur bezpieczeństwa, stąd przesłuchania odbywają się w kancelarii tajnej - powiedział szef Prokuratury Okręgowej w Krakowie prok. Rafał Babiński. Po raz pierwszy funkcjonariusze BOR zostali przesłuchani jeszcze w dniu wypadku

Czy świadkowie słyszeli sygnały dźwiękowe?

Zeznania wszystkich świadków i cały zgromadzony materiał dowodowy zostaną przekazane biegłym, którzy na tej podstawie sporządzą opinię - rekonstrukcję przebiegu wypadku. Zakończenie śledztwa planowane jest do końca czerwca.

Dla wyjaśnienia sprawy ważne jest to, czy kolumna jechała z włączonym sygnałem dźwiękowym. Żeby pojazdy były uprzywilejowane, muszą korzystać zarówno z sygnalizacji świetlnej, jak i dźwiękowej. Wg policji tak było w przypadku kolumny Szydło. Oficerowie BOR zeznali, że kolumna jechała z włączonymi światłami i "kogutami". Tymczasem świadkowie, do których dotarły media, przekonywali, że kolumna jechała bez sygnałów dźwiękowych. 

Wypadek Beaty Szydło w Oświęcimiu

Do wypadku doszło 10 lutego w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd premier Beaty Szydło jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento; jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo.

W wyniku wypadku poważne obrażenia ciała, utrzymujące się dłużej niż 7 dni, odnieśli premier i jeden z funkcjonariuszy BOR - szef ochrony Beaty Szydło. U drugiego funkcjonariusza BOR - kierowcy pojazdu - stwierdzono lżejsze obrażenia. Beata Szydło do 17 lutego przebywała w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie.

Wypadek limuzyny Beaty Szydło. Premier ma potłuczenia, trafiła do szpitala