Poseł zapytał policję, ile kosztuje zabezpieczenie miesięcznic smoleńskich? Odpowiedź robi wrażenie

Poseł PO Cezary Tomczyk postanowił zapytać Komendanta Głównego Policji, ile dotychczas kosztowało zabezpieczenie miesięcznic smoleńskich w stolicy. I dostał wyczerpującą odpowiedź.

W otrzymanym zestawieniu KGP uwzględniła lata 2015, 2016 oraz początek 2017 roku.

Dwa lata temu niemal każdą miesięcznicę w Warszawie przed Pałacem Prezydenckim zabezpieczało około 100-150 policjantów - poza kwietniem i październikiem. Wtedy liczba funkcjonariuszy wyniosła odpowiednio 985 i 1565. Te dwie miesięcznice kosztowały też najwięcej - zabezpieczenie kwietniowej pochłonęło ponad 200 tys. złotych, a październikowej - blisko 300 tys.

W przypadku pozostałych koszt ten nie przekraczał 20 tys. złotych.

W zeszłym roku najdroższe okazało się zabezpieczenie kwietniowej miesięcznicy. Udział policji wyceniono wówczas na blisko 400 tys. złotych. Liczba funkcjonariuszy też była wtedy rekordowa - 1853. We wrześniu 2016 roku średnia liczba policjantów uczestniczących w akcji wzrosła ze 100-150 do ok. 400, a w grudniu - aż do 850.

W tym roku udział policji utrzymuje się na podobnym poziomie (ok. 800 funkcjonariuszy), a koszt zabezpieczenia miesięcznic w styczniu, lutym i marcu wyniósł każdorazowo co najmniej 160 tys. złotych. Tym samym zaledwie na początku 2017 roku wydano już ponad połowę pieniędzy przeznaczonych na ten sam cel w całym 2015 roku. A wciąż nie znamy statystyk za minioną, 7. rocznicę katastrofy smoleńskiej.

Wiceszef MSWiA: to wina opozycji

Zestawienie przygotowane przez KGP skomentował już wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński, odpowiedzialny w resorcie za służby mundurowe. Czym tłumaczył taki koszt zabezpieczenia miesięcznic?

Gdyby nie było awantur, gdyby była kultura zgromadzeń, gdyby opozycja nie zakłócała obchodów legalnych zgromadzeń, to koszty byłyby mniejsze. Jeżeli opozycja zacznie pracować tak jak w demokratycznym państwie przystało, to koszty będą mniejsze

- tłumaczył Zieliński w Polsat News. W rozmowie z RMF FM do rosnących kosztów zabezpieczenia miesięcznic odniósł się również sam komendant główny policji, nadinsp. Jarosław Szymczyk. - Było taniej, bo było bezpieczniej - ocenił.

Dzisiaj pojawiają się ludzie organizujący kontr zgromadzenia. Agresja tych ludzi, nastawienie tych ludzi powoduje, że musimy dedykować tam coraz większe siły policyjne po to, żeby jednym i drugim zapewnić bezpieczeństwo

- dodał szef policji.

A TERAZ ZOBACZ: 'Coraz bliżej prawdy'. Od 6 lat Jarosław Kaczyński powtarza to samo

Więcej o: