Krótka kariera Misiewicza w PGZ. "Umowa rozwiązana". Co z odprawą?

• Bartłomiej Misiewicz nie pracuje już dla Polskiej Grupy Zbrojeniowej
• O rozwiązaniu umowy poinformowała po południu spółka
• Doszło do tego "za porozumieniem stron" - czytamy w oświadczeniu

W komunikacie dodano, że umowę rozwiązano ze skutkiem natychmiastowym, bez okresu wypowiedzenia. "Rozwiązanie umowy o pracę nastąpiło na wniosek pana Bartłomieja Misiewicza, któremu nie przysługuje odprawa" - zaznaczyła spółka.

Dowiedz się więcej:

Jak przebiegała kariera Misiewicza w PGZ?

W poniedziałek 10 kwietnia Bartłomiej Misiewicz objął w Polskiej Grupie Zbrojeniowej stanowisko pełnomocnika zarządu ds. komunikacji. Jak nieoficjalnie ustaliła "Rzeczpospolita", 27-latek w nowej pracy miał liczyć na wynagrodzenie sięgające nawet 50 tys. złotych. Podległa MON spółka nie potwierdzała informacji dotyczących jego pensji. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Co w sprawie Misiewicza zrobił prezes PiS?

W odpowiedzi na te doniesienia prezes PiS Jarosław Kaczyński zdecydował o zawieszeniu Misiewicza w prawach członka partii. Powołał też specjalną komisję, która ma zbadać ten i "pozostałe przypadki" zatrudnienia Misiewicza w innych miejscach. W skład komisji weszli Joachim Brudziński, Marek Suski i Mariusz Kamiński. Już w czwartek przed komisją ma stanąć sam Misiewicz. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Jak zareagował Antoni Macierewicz?

Szef MON jak dotąd nie skomentował zamieszania wokół swojego współpracownika. Polityk konsekwentnie unika pytań dziennikarzy na ten temat. W środę po południu Macierewicz spotkał się z prezesem PiS - nie wykluczone, że właśnie w sprawie Misiewicza. Rozmowa trwała ok. pół godziny. Nie wiadomo jednak, czym się skończyła. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

A TERAZ ZOBACZ: Prezes PiS zawiesza Bartłomieja Misiewicza

Ostra reakcja Kaczyńskiego ws. Misiewicza. "Zawieszę go w prawach członka PiS"

Więcej o: