Karetka pędzi przez Sosnowiec, a tu potężny korek. Brawo kierowcy! Tak ratuje się ludzkie życie

W Sosnowcu doszło do poważnego zderzenia. Służby ratownicze dzielił od rannego sznur samochodów. Wtedy kierowcy stworzyli wręcz podręcznikowy korytarz ratunkowy.

Do zdarzenia doszło we wtorek ok. godz. 21 na trasie DK94 w Sosnowcu. 70-letni kierowca stracił przytomność za kierownicą. Doszło do zderzenia, w wyniku którego kierowca ma połamane żebra i doznał urazu płuca.

W Polsce jak w Korei?

- 70-letni mężczyzna najprawdopodobniej zasłabł za kierownicą i stracił kontrolę nad samochodem. Jego peugeot zjechał na przeciwległy pas, gdzie zderzył się z BMW, a potem uderzył w słup oświetleniowy, odbił się od barierki energochłonnej i jeszcze uderzył w pojazd marki renault - powiedziała portalowi Gazeta.pl st. asp. Sonia Kepper z KMP w Sosnowcu.

Inni kierowcy utknęli w korku, a do rannego próbowały się dostać karetka RPR Sosnowiec i dwa zastępy straży pożarnej. Na szczęście kierowcy umożliwili im sprawny przejazd, tworząc wręcz podręcznikowy korytarz ratunkowy.

Nagranie tej sytuacji trafiło na nieoficjalny profil Sosnowieckiej Służby Pożarniczej na Facebooku.

Nie, to nie jest film z zagranicy. To doskonale utworzony korytarz ratunkowy w Sosnowcu na DK94, umożliwiający dotarcie służbom ratunkowym do poważnego wypadku drogowego. BRAWO!

- czytamy na tym profilu. Odniesienie do zagranicy nie jest przypadkowe. Nie tak dawno temu głośno było na temat podobnej sytuacji, do której miało dojść - wg internautów - w Korei Południowej. Wtedy również ktoś nagrał i opublikował błyskawiczne powstanie korytarza ratunkowego - tym razem w tunelu.

Ten jeden, który się wyłamie

Sonia Kepper z sosnowieckiej policji przyznała, że kierowcy przeprowadzili manewr wyjątkowo sprawnie. Jak mówi nam funkcjonariuszka, sama wielokrotnie prowadziła pojazd uprzywilejowany i nie raz ledwo unikała stłuczki "z tym jednym kierowcą, który wyłamywał się z korytarza ratunkowego i próbował zdążyć przed nią". Kepper podkreśliła też przy okazji, że kiedy na drogę wjeżdża pojazd na sygnale, należy przede wszystkim nie panikować. - To ważne, żeby kierowca zachował spokój i unikał gwałtownych ruchów - powiedziała.

Kepper zwróciła również uwagę, że zdarzają się przypadki, w których samochód nie powinien się zatrzymywać. - To są zawsze bardzo dynamiczne sytuacje i trudno jest podać jedną receptę idealnego zachowania. Na przykład jeżeli kierowca znajduje się na skrzyżowaniu, to lepiej, żeby z niego zjechał - zauważyła funkcjonariuszka.