Senator PiS nie żartuje. Naprawdę powiedział tak o miesięcznicach smoleńskich

Politycy PiS bronią czwartkowej decyzji TK dotyczącej tzw. zgromadzeń cyklicznych. Według opozycji nowe przepisy powstały po to, by chronić przebieg miesięcznic smoleńskich. Ale i na to rządzący mają odpowiedź.

W czwartek Trybunał Konstytucyjny uznał, że zmiany wprowadzające tzw. zgromadzenia cykliczne są zgodne z konstytucją. Zdanie odrębne od wyroku złożyło czworo z 11 orzekających w sprawie sędziów. Ustawę badano pod tym kątem na wniosek prezydenta Andrzeja Dudy. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Tego samego dnia w rozmowie z dziennikarzami senator PiS Jan Żaryn mówił, że znowelizowana ustawa pozwala na "tworzenie zgromadzeń, które byłyby organizowane właśnie w duchu wypełniania tegoż kulturowego dziedzictwa". Jak powiedział Żaryn:

Na przykład miesięcznice (smoleńskie - red.) niewątpliwie zaczęły się wpisywać jako trwały element polskiego dziedzictwa

Które zgromadzenia będą uznane za "cykliczne"?

Po wejściu w życie ustawy za zgromadzenia cykliczne uważane będą takie zgromadzenia, które są organizowane przez ten sam podmiot w tym samym miejscu lub na tej samej trasie co najmniej cztery razy w roku według opracowanego terminarza lub co najmniej raz w roku w dniach świąt państwowych i narodowych, pod warunkiem, że odbywały się w ciągu ostatnich trzech lat i miały na celu upamiętnienie "w szczególności uczczenie doniosłych i istotnych dla historii RP wydarzeń".

Jakie wątpliwości miał prezydent?

Według Andrzeja Dudy nie było podstaw, aby różnicować sytuację zgromadzeń ze względu na częstotliwość ich organizacji. Wątpliwości prezydenta budziło również to, że ustawa nie pozwala organizatorowi zaskarżyć zarządzenia zastępczego wojewody o zakazie zgromadzenia. Prezydent zakwestionował także to, że nowe przepisy mają działać wstecz.

"Miesięcznice smoleńskie to element polskiego dziedzictwa kulturowego". Do czego uciekają się politycy PiS, by obronić wyrok TK?

Więcej o: