Robert Górski o "Uchu Prezesa": Chciałem dokuczyć, a ocieplam wizerunek prezesa Kaczyńskiego

- Co by się nie powiedziało o panu prezesie to go ociepla - uważa twórca serialu "Ucho Prezesa" Robert Górski. Satyryk w rozmowie z RMF FM przyznał, że chciał dokuczyć prezesowi PiS.

Zdaniem Roberta Górskiego, cokolwiek by nie zrobił, i tak ociepla wizerunek Jarosława Kaczyńskiego, bo nie da się go pogorszyć. - Chcąc nie chcąc oczywiście, że ocieplam, chociaż to nie było moją intencją. Główną intencją było to, żeby jakoś jednak dokuczyć - stwierdził i dodał, że sam jest dobrym człowiekiem i ta cecha przeniosła się na odgrywana postać.

Satyryk został poproszony o ocenę tego, jaki jest Jarosław Kaczyński. - Jest samotny, otoczony ludźmi, z którymi nie może sobie porozmawiać, bo pozbył się - na własne życzenie - ludzi, którzy dorównywali mu jakoś intelektualnie. Teraz otacza się ludźmi, którzy nie wiedzą, że Katarzyna to caryca Rosji - powiedział.

Atak na satyryka

Jednocześnie cały czas podkreślał, że "Ucho prezesa" to produkcja filmowa. - To warto powtarzać w nieskończoność, bo zarzuty, np. od pani Pawłowicz czytałem, że jak mogę robić film o prezesie, nie znając go osobiście. Chciałem napisać książkę o Napoleonie, ale to mi sparaliżowało właśnie te zamiary - wyjaśniał.

Robert Górski stanowczo zaprzeczył jakoby serial miał trafić do jakiejkolwiek telewizji. - Będzie cały czas w internecie. 15 lutego zapraszam na kolejny odcinek - powiedział.

Niezadowolony prezydent

- Obecnego prezydenta stanowczo nie oszczędzasz w "Uchu prezesa" - stwierdził prowadzący audycję Robert Mazurek. Rozmówcy nawiązali do niedawnej rozmowy Mazurka z prezydentem, podczas której ten drugi zirytował się pytaniami o "Ucho prezesa". Jego postaci w serialu bliżej bowiem do petenta niż do prezydenta  - Wydaje mi się, że jak do tej pory pan prezes odwiedzał pana prezydenta - mówił Duda, a Mazurek przypomniał o nocnej wizycie prezydenta u Jarosława Kaczyńskiego. - A Ty oszczędzasz? Widziałem, że nasze filmy z panem prezydentem cieszą się największą popularnością - żartował Górski.