Senatorowie PO chcą dostać się na galerię sejmową. "Zamknięcie jej uniemożliwia wykonywanie mandatu"

• Senatorowie PO żądali wpuszczenia ich na galerię sejmową• Wejście jest zablokowane, dostępu nie mają również dziennikarze• Posiedzenie zostało przesunięte i nie wiadomo, o której się zacznie

Senatorowie Platformy Obywatelskiej, w tym wicemarszałek Bogdan Borusewicz, próbowali dostać się na galerię sejmową, by móc obserwować obrady. Wejście jest jednak zablokowane, a parlamentarzyści i dziennikarze nie są wpuszczani. - Niech się pan nie chowa z łaski swojej, bo i pan tak słyszy, co do pana mówię - krzyczał senator Bogdan Klich z PO . - Bardzo proszę otworzyć drzwi. To jest złamanie ustawy o wykonywaniu mandatu - podkreślał. Wcześniej Kancelaria Sejmu podała, że galeria zostanie otwarta dla dziennikarzy 45 minut przed rozpoczęciem posiedzenia.

ZOBACZ, CO SIĘ DZIEJE NA KORYTARZACH W SEJMIE >>>

Dowiedz się więcej:

Co dzieje się w budynku Sejmu?

W południe Sejm miał rozpocząć trzydniowe posiedzenie. Tuż przed godziną 12 poinformowano jednak, że godzina rozpoczęcia posiedzenia została przesunięta. Podano jedynie, że obrady zaczną się nie wcześniej niż o godzinie 14. Według PiS i Kancelarii Sejmu "priorytetem" jest, aby obrady odbyły się na sali plenarnej. PSL i Kukiz'15 deklarują, że nie będą zakłócać posiedzenia. Nowoczesna także nie zamierza blokować mównicy sejmowej. Zgłosi za to wniosek o powtórzenie głosowania nad budżetem na 2017 r. O godz. 17 przed Sejmem rozpocznie się manifestacja KOD.

Czego dotyczy kryzys w Sejmie?

Od 16 grudnia na sali plenarnej trwa protest posłów PO i Nowoczesnej. Politycy Platformy nieoficjalnie zapowiadają, że nie dopuszczą do rozpoczęcia środowego posiedzenia Sejmu - są gotowi blokować nie tylko mównicę na sali plenarnej, ale również Salę Kolumnową, która jest przez PiS brana pod uwagę jako alternatywne miejsce organizacji obrad Sejmu. W Sali Kolumnowej 16 grudnia odbyły się głosowania m.in. nad ustawą budżetową na 2017 rok. CZYTAJ WIĘCEJ>>>