Fala komentarzy po ujawnieniu faktur Kijowskiego. "Niebiosa kochają Kaczyńskiego", "To ustawka, ale..."

Mateusz Kijowski tłumaczy się ze swoich zarobków w Komitecie Obrony Demokracji, ale jego słowa nie przekonują komentatorów. Niewielu decyduje się na obronę lidera Komitetu.

Pieniądze ze zbiórek publicznych na KOD trafiały do firmy Mateusza Kijowskiego i jego żony - podały Onet i "Rzeczpospolita". Wg ich ustaleń chodzi o faktury na łączną kwotę 91143,5 zł. - Jestem w stanie rozliczyć się z każdej złotówki - odpowiada Kijowski. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Sprawa rozpaliła opinię publiczną, a komentarze na temat rzekomych zarobków Kijowskiego płyną niemal z każdej strony. Konrad Piasecki z Radia Zet zauważa, że lider KOD powinien był zachować transparentność. Z kolei Tomasz Lis deklaruje, że sprawa Kijowskiego nie wpłynie na jego zdanie o "antydemokratycznych rządach PiS".

Dominika Wielowieyska z "Gazety Wyborczej" podkreśla, że zachowanie Kijowskiego było "niedopuszczalne", a Marcin Celiński z "Liberte" pisze o "ustawce".  

Jacek Nizinkiewicz z "Rzeczpospolitej" zauważa, że przewodniczący PO Grzegorz Schetyna "wiedział, co robi, nie wchodząc w koalicje z KOD i Nowoczesną". "Petru w samolocie, Kijowski na fakturze. Dajecie się rozgrywać" - wyjaśnia Przemysław Szubartowicz z serwisu wiadomo.co.

Pojawiają się też liczne żarty na temat KOD. Petru i Kijowski powinni razem polecieć do Portugalii - "doradza" Michał Majewski z kulisy24.com, a Sławomir Jastrzębowski z "Super Expressu" pisze: "Niebiosa kochają Kaczyńskiego". 

"Może opozycja bierze wyborców na litość?" - pyta Michał Szułdrzyński z "Rzeczpospolitej". Głos zabierają też byli politycy. Roman Giertych uważa, że PiS chce sprawa Kijowskiego "przykryć udział w posiedzeniu Sejmu osób nieuprawnionych". Aleksandra Jakubowska pisze natomiast, że "Mikołaj odwiedził Pana Prezesa że znacznym opóźnieniem. Ale za to z jakim skutkiem!".

CZYTAJ TEŻ: Gdy pytaliśmy Kijowskiego, na co idą zebrane pieniądze, szef KOD odpowiadał tak... >>>