Miażdżący sondaż "Rz" na temat Stanisława Piotrowicza. Prawie połowa pytanych przeciwko posłowi

• Stanisław Piotrowicz kieruje Komisją Sprawiedliwości i Praw Człowieka• 45 proc. pytanych uważa, że Piotrowicz powinien stracić to stanowisko• Tylko 12 proc. jest zdania, że poseł nadal powinien kierować jej pracami

Niemal połowa badanych przez IBRiS na zlecenie "Rzeczpospolitej" uważa, że Stanisław Piotrowicz nie powinien nadal kierować pracami sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. 27 proc. ankietowanych przyznało, że w ogóle nie zna Piotrowicza. 16 proc. osób nie ma zdania, a tylko 12 proc. uważa, że powinien nadal stać na czele Komisji. IBRiS podaje też opinie podzielone na sympatie polityczne. 38 proc. zwolenników PiS uważa, że powinien nadal być przewodniczącym komisji, a 14 proc. jest przeciwko. Wyborcy PO, Nowoczesnej, SLD i Kukiz'15 są za ustąpieniem Piotrowicza ze stanowiska. 

 

Dowiedz się więcej:

Kim był Stanisław Piotrowicz w PRL?

Poseł PiS przed 1989 rokiem był prokuratorem. Dziennikarze "Czarno na białym" dotarli do aktu oskarżenia byłego działacza "Solidarności" Antoniego Pikula z wyraźnym podpisem Piotrowicza. Ten na początku zarzekał się, że niczego nie podpisał. Jednak na specjalnie zwołanej konferencji prasowej przyznał, że "parafował oskarżenie", ale tłumaczył się tym, że nie wierzył w jego skuteczność.

Co w prawie Piotrowicza zrobiła opozycja?

Nowoczesna złożyła wniosek o odsunięcie Stanisława Piotrowicza od kierowania pracami Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Za takim wnioskiem głosowało 10 członków komisji, 20 było przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu. Posiedzenie komisji w tej sprawie miało burzliwy przebieg. Opozycja chciała, by poseł przedstawił "pełną informację" o swej działalności w prokuraturze w latach 80., ale wniosek odrzucono. Nie było też pytań, co spotkało się z oburzeniem sali. Po podaniu wyników głosowania część opozycji wykrzykiwała: "Kwiaty mu jeszcze dajcie!".

 

Więcej o: