Policja użyła siły. "Przywracali porządek i umożliwiali wyjazd kolumnie" z politykami PiS

Funkcjonariusze użyli siły fizycznej wobec protestujących, którzy chcieli uniemożliwić politykom PiS wyjazd z terenu Sejmu.

Rzecznik stołecznej policji poinformował, że funkcjonariusze użyli wyłącznie siły fizycznej i żaden "instrument przymusu", taki jaki pałki czy broń gładkolufowa, nie został użyty. Policjanci mieli "przywracać porządek i umożliwić wyjazd kolumny samochodów", w której jechała m.in. premier Beata Szydło

Asp. Mariusz Mrozek stanowczo zaprzeczył doniesieniom, jakoby policja użyła gazu łzawiącego. Dymiący przedmiot, który uwieczniono na zdjęciach i nagraniach ma być jedynie świecą dymną  rzuconą przez kogoś z protestujących. Mrozek powiedział również, że siły użyto wobec osób, które "rzucały się pod samochody".