Będzie zażalenie prokuratury na odmowę aresztowania Piniora. Obrońca zdradza szczegóły rozprawy

• Prokuratura zamierza złożyć zażalenie na decyzję sądu ws. Piniora
• Sąd nie zgodził się na jej wniosek o tymczasowego aresztowanie
• Dowodów nie ujawniono obronie - powiedział adwokat podejrzanego

Prokuratura Krajowa zapowiedziała, że złoży zażalenie na odmowę aresztowania Józefa Piniora i dwóch pozostałych podejrzanych o korupcję i płatną protekcję. Pełnomocnik byłego senatora adw. Jacek Dubois komentował tę decyzję w TVN24. Jego zdaniem to coś naturalnego i niezadowolona strona ma prawo do zażalenia. Podkreślił jednak, że sąd szczegółowo uzasadnił decyzję. - Sąd odniósł się z dużym dystansem do samego materiału dowodowego, ale abstrahując od tego, powiedział, że nie ma obawy, że postępowanie będzie w jakikolwiek sposób utrudniane. I dziwię się, że ta wnikliwa analiza nie przekonała prokuratury - mówił Dubois.

Dowiedz się więcej:

Co jeszcze mówił Jacek Dubois?

Adwokat zdradzał szczegóły rozprawy. - Prokuratura chciała ograniczyć prawa obrońców i dawkowała nam materiały, które dać musiała, powoływała się na dowody, których nie ujawniła obronie. I sąd nie dość, że miał tylko 24 godziny na zapoznanie się z tymi dokumentami i podjęcie decyzji, to musiał naprawiać błędy prokuratorskie - stwierdził. Chwalił też pracę sądu. - Zastosował czyste prawo. Żeby zachować się tak, że wilk jest syty i owca cała, mógł nie zastosować aresztu, ale dać poręczenie majątkowe. Natomiast sąd po analizie akt stwierdził, że nie zachodzi
obawa, że (...) nasz klient będzie utrudniał postępowanie lub unikał wymiaru sprawiedliwości - mówił. 

O co śledczy podejrzewają Piniora i jego asystenta?

Prokuratura Krajowa podała, że Józef Pinior jest podejrzany o przyjęcie łapówki (40 tys. zł) "w zamian za załatwienie w instytucjach państwowych i samorządowych korzystnego rozstrzygnięcia spraw biznesmena inwestującego na Dolnym Śląsku". Grozi mu za to do 8 lat pozbawienia wolności. O współdziałanie jest podejrzany Jarosław W. Obaj podejrzani są też "o przyjęcie korzyści majątkowej w kwocie 6 tys. zł za podjęcie się załatwienia koncesji na wydobywanie kopalin oraz powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych". Za to również grozi do 8 lat pozbawienia wolności. "W. podejrzany jest także o dalszych pięć przestępstw z art. 230 par. 1 kodeksu karnego" - pisze prokuratura.

Kto sprzeciwiał się aresztowaniu Józefa Piniora?

Jak informuje "Gazeta Wyborcza", za polityka poręczyło ok. 20 osób, w tym m.in. Henryk i Ludwika Wujcowie, Danuta Kuroń, były koordynator ds. służb specjalnych Janusz Pałubicki, senator PO Jan Filip Libicki. - Zarabiał jako senator i europoseł. Żeby teraz połasił się na 46 tys. zł? To kiepski dowcip. Widzę w tej sprawie tylko kontekst polityczny - mówił cytowany przez "GW" Karol Modzelewski, b. opozycjonista.

Kim jest Józef Pinior?

Polityk jest jednym z historycznych liderów dolnośląskiej "Solidarności" w latach 80. Wspólnie z Władysławem Frasyniukiem tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego ukrył należące do związku 80 mln. zł. Po latach ujawniono, że pieniądze, które posłużyły "Solidarności" do podziemnej działalności, przechowywał metropolita wrocławski kard. Henryk Gulbinowicz. Po 1989 r. związany z różnymi formacjami lewicowymi. W 2004 r. z ramienia Socjaldemokracji Polskiej dostał się do Europarlamentu. W 2011 r. jako bezpartyjny kandydat z listy PO został senatorem. Zarówno w Europarlamencie jak i potem w Senacie angażował się m.in. w wyjaśnianie sprawy więzień CIA w Polsce.