Błaszczak informuje, że KOD wycofał się z "prowokacji" na 11 listopada. "Dzięki moim wypowiedziom..."

Szef MSWiA uspokaja - nie będzie prowokacji podczas marszu KOD 11 listopada. Jak to możliwe, skoro niedawno nimi straszył? To dzięki jego wypowiedziom!

Mariusz Błaszczak w ostatnich tygodniach straszył zderzeniem marszów narodowców i Komitetu Obrony Demokracji. Szef MSWiA przekonywał, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz ma wpływ na ich trasy i "może nawet będzie starała się doprowadzić do konfrontacji". Kilka dni przed 11 listopada Błaszczak uspokaja jednak, że "nastroje zostały stonowane". - Również sam wypowiadając się na ten temat starałem się tonować nastroje - mówił w rozmowie z Polsat News. 

Prowadzący program przypomniał słowa polityka o tym, że manifestacja KOD może się skończyć prowokacją. - I myślę, że dzięki moim wypowiedziom organizatorzy wycofali się z prowokacji - poinformował szef MSWiA. 

Wypowiedź Błaszczaka wydaje się absurdalna? Przypomnijmy - po zamachu w Nicei minister zwołał konferencję prasową, na których przedstawił swoje opinie na temat tragedii. - Jakie wnioski zostały wyciągnięte po zamachach terrorystycznych w Paryżu? - pytał. - Zorganizowano marsze, malowano kwiatki na chodnikach w różne kolory, kredkami o kolorach całej tęczy. Dla mnie jest to bardzo wyraźne nawiązanie do LGBT - stwierdził Błaszczak. 

Więcej o: