Abp Hoser w TVP o ciążach z gwałtu. "Tych przypadków nie ma wiele. Stres jest tak silny..."

Duchowny komentował strajk kobiet na antenie TVP Info, a całą rozmowę można podsumować jednym słowem: oburzająca. Rażący był zwłaszcza fragment, w którym biskup okazał się ekspertem ws. ciąży będących efektem gwałtu.

- Jak rozstrzygnąć problem ciąży z gwałtu? - to jedno z pytań, które na antenie TVP Info usłyszał abp Henryk Hoser. Odpowiedź? Duchowny zdawał się bagatelizować takie przypadki, tłumacząc, że w takiej sytuacji "stres jest tak silny, że do zapłodnienia dochodzi rzadziej".

- To jest bardzo bolesna sytuacja. Tych przypadków nie ma wiele z różnych względów. Raz, że się dużo rzadziej zdarzają, a po wtóre, fizjologia, która jest narażona na tak duży stres, działa w sposób przeciwny możliwości zapłodnienia. Wiadomo, że stres, niepokój, jest jedną z przyczyn psychologicznych niepłodności. W tym wypadku stres jest tak silny, że do zapłodnienia rzadziej dochodzi niż w innych warunkach - mówił w programie "24 minuty".

A co, jeśli do zapłodnienia już dojdzie? - Jeśli się zdarzy, to oczywiście jest możliwość urodzenia takiego dziecka przy bardzo intensywnej pomocy psychiatrycznej, psychologicznej, duchowej, ekonomicznej. Z perspektywą oddania tego dziecka później do wychowania - wyjaśniał biskup diecezji warszawsko-praskiej.

- Zdaniem księdza arcybiskupa furtki nie powinno być? Furtki do tego, żeby przerwać życie poczęte? - dopytywał prowadzący. - Życie poczęte, powiedzmy sobie dziecko, ono nie jest sprawcą tego czynu. I nie jest winne - ocenił Hoser.

Czarny protest przerósł wszelkie oczekiwania. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

 "W tych hasłach jest mnóstwo przekłamań"

To niejedyna oburzająca wypowiedź, która padła w programie. Duchowny stwierdził też, że duża część kobiet, które wzięły udział w czarnym proteście, "jest źle zorientowana, choć działa w dobrej wierze".

- Jest mnóstwo przekłamań w tych hasłach, które są ukazywane, mnóstwo nadinterpretacji, które mają cechy histeryczne. Dezinformacja, która panuje w zakresie tych ustaw i problemów, o których mówimy, jest ogromna. Wiele kobiet prawdopodobnie działa w dobrej wierze, ale są źle zorientowane, kierują się tym, co inni mówią - mówił.

Abp Hoser krytykował również obowiązującą ustawę, która dopuszcza przerywanie ciąży w ściśle określonych przypadkach - gdy stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Aborcji można dokonać także wtedy, gdy ciąża powstała w wyniku gwałtu bądź innego czynu zabronionego.

- Rośnie liczba przerywań ciąż z motywów eugenicznych. Diagnostyka prenatalna wykrywa pewne anomalia lub podejrzenia tych anomalii. I nawet w chorobach, które nie są wcale letalne, nie grożą śmiercią dziecka dokonuje się przerwania ciąży, czyli zabicia tego dziecka kalekiego. Ten proces narasta. To proces równi pochyłej - mówił.