Posłanka Sobecka oburzona kontrowersyjnym spektaklem. "Autor obraził miliony Polaków i katolików"

• Anna Sobecka zawiadamia prokuraturę ws. sztuki bydgoskiego teatru
• Jej zdaniem spektakl "epatował pornografią" i zawierał sceny bluźniercze
• Posłanka: Dla wielu Polaków symbole narodowe są ważniejsze niż życie

Posłanka PiS Anna Sobecka wystosowała list otwarty do Dyrektora Teatru Polskiego w Bydgoszczy w związku z wystawieniem spektaklu pt. „Nasza przemoc i wasza przemoc”. Sobecka nazywa spektakl "obrzydliwym i wulgarnym przedstawieniem, w którym autor obraził miliony Polaków i katolików". Miał on "epatować pornografią, zawierać sceny obsceniczne i bluźniercze".

List posłanki SobeckiejList posłanki Sobeckiej sobecka.pl

Dowiedz się więcej:

Jakie sceny oburzyły posłankę?

"Chodzi w szczególności o moment gdy, naga muzułmanka dotyka się w miejscach intymnych, po to by wyjąć stamtąd zrolowaną polską flagę. Ponadto reżyser w swoim 'dziele' jawnie zakpił ze śmierci krzyżowej Jezusa ukazując scenę, w której postać grająca Chrystusa dokonuje gwałtu na arabskiej dziewczynie" - pisze Sobecka w liście i tłumaczy: "Żyjemy w wolnym kraju, w którym dla wielu ludzi Polska, symbole narodowe oraz katolickie mają wartość większą niż życie". 

Czego domaga się Sobecka?

Sceny te przepełniają posłankę "obrzydzeniem i odrazą", a sam spektakl ma "obrażać każdego myślącego człowieka". Sobecka domaga się oficjalnych przeprosin i zapewnienia, że "do tak skandalicznej sytuacji" więcej nie dojdzie. Swoje pismo kieruje - oprócz władz Teatru - do władz Bydgoszczy i Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Posłanka złożyła też osobne zawiadomienie do prokuratury.

Czy to pierwszy protest posłanki?

W 2013 roku Sobecka protestowała przeciwko performansowi "Adoracja Chrystusa". Nagranie wyświetlane w Centrum Sztuki Współczesnej przedstawiało nagiego artystę przytulającego się i pieszczącego rzeźbę ukrzyżowanego Jezusa. - Nastąpiła poprzez pewien akt antysztuki profanacja krzyża. My nie możemy milczeć, to godzi nasze uczucia jako katolików. Obrazobójczy [pisownia oryginalna - red.] film musi być zdjęty i za to musi odpowiedzieć kierownictwo CSW - przekonywała wówczas. 

Więcej o: