"Planuje zamach terrorystyczny w Kanadzie". Policja miała 72 godziny, żeby go dopaść

• Policja kanadyjska dostała informację od Amerykanów o planowanym zamachu• Rozpoczął się "wyścig z czasem" - poszukiwania podejrzanego mężczyzny • Gdy policjanci go dopadli, zdetonował w taksówce bombę własnej produkcji

Amerykańscy śledczy z FBI przekazali kanadyjskim władzom informację, że pewien mężczyzna planuje zamach terrorystyczny. Miał go dokonać w jakimś dużym mieście w Kanadzie w porannych albo wieczornych godzinach szczytu. Policja zidentyfikowała mężczyznę jako 24-letniego Aarona Drivera, urodzonego w kanadyjskim Winnipeg. Był sympatykiem Państwa Islamskiego. Jego historię opisał m.in. New York Post.

Zamachu miał dokonać w ciągu najbliższych 72 godzin. Zaczął się wyścig z czasem, aby zlokalizować miejsce pobytu zamachowca i unieszkodliwić go, zanim przeprowadzi atak.

Driver opublikował wcześniej w sieci filmik, na którym ubrany w czarną kominiarkę czytał wersety Koranu. Nazywał w nim Zachód "wrogami islamu" i ostrzegał, że jedynym rozwiązaniem byłoby "przelanie krwi niewiernych". Groził atakiem przeciw Kanadzie. 

Driver był już znany policji przynajmniej od roku. Został nawet aresztowany w 2015 roku za wspieranie Państwa Islamskiego w internecie. Miał sądowy zakaz korzystania z portali społecznościowych. Założono mu opaskę z nadajnikiem GPS, aby wiedzieć, gdzie przebywa. Po skargach organizacji chroniących prawa i wolności, pozwolono mu zdjąć opaskę i nie był już pod stałą obserwacją służb. 

Policjanci szukający Drivera dopadli go w końcu dwa dni temu, w środę, w mieście Ontario, gdy wsiadał do taksówki z plecakiem. Miał w nim dwie bomby własnej konstrukcji. Podczas próby zatrzymania, zdetonował jeden ładunek wybuchowy.

Wnętrze taksówki, w której Driver zdetonował ładunek, fot. RCMP/REUTERS

Policjanci oddali strzały. Zamachowiec zginął, nie wiadomo jednak, czy w wyniku wybuchu ładunku, czy od kul policjantów. 

Konferencja policji kanadyjskiej, na której pokazano filmik nagrany przez zamachowca, fot. Chris Wattie/Reuters

Policja twierdzi, że zamachowiec nie miał żadnych wspólników. Państwo Islamskie poinformowało, że Driver działał "na wezwanie, żeby atakować państwa, które są członkami koalicji przeciw Państwu Islamskiemu" - podał CBS News.