Merkel po atakach w Niemczech: "Niczego nie żałuję". Krytycznie o "niektórych krajach"

- Ostatnie ataki terrorystyczne są wstrząsające, łamią wszelkie cywilizacyjne tabu - powiedziała na konferencji prasowej w Berlinie Angela Merkel. Jednocześnie broniła swojej polityki migracyjnej.

- Brutalne akty przemocy w Wuerzburgu i Ansbach są wstrząsające, frustrujące i deprymujące - powiedziała Merkel na początku swojej konferencji prasowej. Dodała, że w tych zamachach terrorystycznych, jak i w atakach w Nicei i Normandii złamano wszelkie cywilizacyjne tabu. Działo się to w miejscach, w których znaleźć się mógł każdy obywatel, także ona sama. Kanclerz obiecała, że jej rząd zrobi wszystko, by zwyciężyć terroryzm.

Sprawcy chcą zniszczyć solidarność

- To, że tych zamachów dokonało dwóch mężczyzn, którzy przyjechali do Niemiec jako uchodźcy, to obraza dla kraju, który ich przyjął. To też drwina z tych uchodźców, którzy naprawdę szukają w Niemczech schronienia. Co więcej - podkreśliła Merkel - sprawcy wystawiają na próbę nasz styl życia i nasze zrozumienie wolności. Chcą zniszczyć solidarność między ludźmi i siać lęk i nienawiść między kulturami i religiami. - Nie dopuścimy do tego - powiedziała. Jesteśmy w stanie wojny z terroryzmem, z Państwem Islamskim, ale nie z islamem - dodała.

Plan działania

W reakcji na ostatnie akty przemocy Merkel przedstawiła nowy, dziewięciopunktowy plan na rzecz bezpieczeństwa. Przewiduje on między innymi likwidację przeszkód do deportacji azylantów oraz dopuszczenie możliwości użycia wojska w przypadku większych zamachów terorystycznych. Merkel podkreśliła, że "musimy działać wszędzie tam, gdzie są deficyty".

Kanclerz zaznaczyła, że podejmowane w czasie kryzysu migracyjnego decyzje nadal uważa za słuszne. - Jestem dziś, tak samo jak wtedy, przekonana, że damy radę sprostać naszemu historycznemu zadaniu . Jest to historyczna próba w czasach globalizacji. Damy radę - powiedziała.

Merkel stwierdziła przy tym, że w Europie jest jeszcze wiele do zrobienia w kwestii polityki migracyjnej. Dodała, że "jest też rozczarowana brakiem gotowości niektórych krajów do pomocy".

Na pytanie o rosnącą wrogość do cudzoziemców w Niemczech Merkel odpowiedziała, że problem jest poważny. - Także wielu, bardzo wielu uchodźców nie jest usprawiedliwieniem dla ksenofobii i rasizmu - podkreśliła.

Pierwotnie konferencja prasowa Merkel miała odbyć się po wakacjach. Pod wpływem najnowszych wydarzeń szefowa niemieckiego rządu zdecydowała jednak się na przerwanie urlopu. Letnia konferencja prasowa kanclerz jest tradycyjnie największym spotkaniem z dziennikarzami w roku.

O historii kariery i życiu Angeli Merkel przeczytasz w biografii >>

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

embed