"Cenzura!", "zaczęła się tragedia!". Tak gorąco w Sejmie nie było od dawna [4 PUNKTY]

• Sejm przyjął uchwałę o zbrodni wołyńskiej, nazywając ją "ludobójstwem"• Przyjął ustawę o Trybunale Konstytucyjnym z poprawkami Senatu• Wybrano członków komisji ds. Amber Gold i Rady Mediów Narodowych

W Sejmie w ostatnim dniu przed wakacjami posłów było gorąco. Krzyczano "Cenzura!", gdy marszałek Kuchciński nie dopuszczał do zadawania pytań i składania wniosków formalnych. Zestawiano dzisiejszą datę - 22 lipca - z tą samą datą w czasach PRL, twierdząc, że mamy od czynienia z powrotem do tamtych czasów. 

1. Ludobójstwo, a nie rzeź

Gorąco było przy dyskusji i uchwale upamiętniającej polskie ofiary zbrodni popełnionych w latach 40. przez ukraińskich nacjonalistów. Jedni chcieli użyć w uchwale określenia "rzeź wołyńska", drudzy twierdzili, że musi to być "ludobójstwo". Wśród tych drugich był Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL: "Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary. To wołanie wreszcie dotarło do polskiego Sejmu. To jest historyczna chwila".

Sejm wysłuchuje tekstu uchwały, odczytywanego przez posła sprawozdawcęSejm wysłuchuje tekstu uchwały, odczytywanego przez posła sprawozdawcę Sejm wysłuchuje tekstu uchwały "wołyńskiej", fot. Sejm.gov.pl

W kolejnych głosowaniach odrzucono wszystkie propozycje poprawek. Przeszła wersja "z ludobójstwem". Padła propozycja, żeby przyjąć tę uchwałę przez aklamację, ale wobec sprzeciwu, odbyło się głosowanie. Proponowano głosowanie imienne, aby "było wiadomo, kto był przeciwko aklamacji". Spośród 442 posłów tylko 10 wstrzymało się od głosu: troje z PO i 7 z Nowoczesnej.  

To od razu wywołało komentarze na Twitterze.

Uchwała ustanawia 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. 

Najgoręcej było przy głosowaniu poprawek Senatu do ustawy o Trybunale  Konstytucyjnym. Posłanki Nowoczesnej po kolei wchodziły na mównicę i wzywały organy samorządów prawniczych, aby wyciągnęły konsekwencje dyscyplinarne wobec posłów PiS - prawników i adwokatów, którzy głosowali za ustawą. Jeden z posłów PiS odpowiadał nawet, że są to pogróżki lub groźby karalne, którymi powinna zająć się prokuratura. 

2. Marszałek nie wytrzymał

Gdy po raz kolejny tak wystąpiła posłanka Nowoczesnej, marszałek Kuchciński nie wytrzymał. Poinformował, że "nawet pod groźbą stanięcia przed komisją etyki" nie dopuści do zadawania kolejnych pytań i zgłaszania wniosków formalnych. Na sali rozległy  się okrzyki "Cenzura!". Poseł Neumann z PO zapowiedział wniosek o odwołanie Kuchcińskiego z funkcji marszałka Sejmu. A Kosiniak-Kamysz z PSL przestrzegał posłów PiS, że nie uda im się "przekształcić tego parlamentu w sejm niemy".

Mocne było wystąpienie posłanki PSL Urszuli Pasławskiej: "Dzień 22 lipca 2016 roku z pewnością przejdzie do historii. Dziś, naruszając zasadę trójpodziału władzy, wracamy nie tylko symbolicznie, ale rzeczywiście do sytuacji z PRL, do Konstytucji z 1952 roku. I to w dniu bardzo symbolicznym, bo 22 lipca, tym najważniejszym święcie Polski Ludowej. Dzięki posłom PiS historia zatoczyła koło. Jak mówił Karol Marks, historia wraca jako farsa albo tragedia. Farsa się skończyła, zaczęła się tragedia".

Posłanka Nowoczesnej, Kamila Gasiuk-Pihowicz, porównała przyjęcie ustawy o TK z ogłoszeniem manifestu PKWN i uchwaleniem Konstytucji PRL: 

3. "To zdjęcie pokazuje rządy PiS" 

Posłanka PO Monika Wielichowska pokazała zdjęcie z wczorajszych obrad sejmu, na którym widać posła PiS Piotra Pyzika pokazującego środkowy palec posłom opozycji. Zażądała "wyjaśnień i przeprosin (...) To jedno zdjęcie pokazuje rządy PiS" - stwierdziła. "Marszałek Terlecki do posła opozycji powiedział: "Zjeżdżaj". Słowa PiS-owi nie wystarczają - w ruch poszły skandaliczne gesty" - wołała wzburzona Wielichowska.

To zdjęcie stanie się symbolem dzisiejszego posiedzenia sejmuTo zdjęcie stanie się symbolem dzisiejszego posiedzenia sejmu SŁAWOMIR KAMIŃSKI/ Agencja Wyborcza.pl

Sejm w końcu przyjął 26 z 27 poprawek Senatu do ustawy o Trybunale Konstytucyjnym i ustawa zostanie teraz odesłana do prezydenta. 

Potem było spokojniej, jak to po burzy. Sejm wybrał członków komisji śledczej ds. Amber Gold. Zaskoczenia nie było, przeszli ci, którzy mieli przejść. Komisja wybrała od razu swoje władze, przewodniczącą została Małgorzata Wassermann z PiS, wiceprzewodniczącymi - Mark Suski (PiS) i Paweł Grabowski (Kukiz'15). Pierwsze posiedzenie merytoryczne komisji - 7 września. 

4. Na deser - sam PiS

Do Rady Mediów Narodowych przeszło troje kandydatów zgłoszonych przez PiS: Krzysztof Czabański, Joanna Lichocka i Elżbieta Kruk.Tutaj też dostało się rządzącym. Urszula Augustyn (PO) pytała: Czy znaczek PIS zastępuje wam etykę i przyzwoitość? A Michał Stasiński (Nowoczesna) podsumował: Miało być BBC Bis, będzie BBC PiS!

I jeszcze do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji PiS wprowadził dwoje swoich kandydatów: Witolda Kołodziejskiego i Elżbietę Więcławską-Sauk. 

Następne posiedzenie sejmu - po wakacjach!