Trzy osoby zatrzymane w związku z atakiem na taksówkarza

Dopiero jutro prokurator ma postawić zarzuty sprawcom brutalnego ataku z nożem w ręku na lubelskiego taksówkarza. Do zdarzenia doszło w weekend, a w związku z napadem zatrzymano trzy osoby: 14-latka i jego matkę oraz 25-letniego Ukraińca. To prawdopodobnie ten ostatni zadał rany w okolicy szyi.

Śledztwo prokuratury jest prowadzone w kierunku usiłowania zabójstwa, połączonego z napadem rabunkowym. Może za to grozić nawet dożywocie. Dziś prokurator pojechał do szpitala, by przesłuchać poszkodowanego kierowcę, natomiast jutro - mają być stawiane zarzuty.

Wiadomo, że to matka nastolatka zamówiła kurs - zadzwoniła nie na numer korporacji, ale bezpośrednio do znajomego taksówkarza. Trzeba będzie ustalić, czy miała swój udział w napadzie.

Noża - jak mówi nam prokurator Piotr Sitarski - użył prawdopodobnie Ukrainiec. 14-latek mógł mu pomagać. Ale on może odpowiadać jedynie jako nieletni, a to oznacza, że nie trafi do więzienia. - Prokurator będzie wnioskował o umieszczenie 14-latka tymczasowo w schronisku dla nieletnich. A ostatecznie - po wykazaniu i udowodnieniu, że ten nieletni takiego czynu karalnego się dopuścił - może to być umieszczenie w domu poprawczym - mówi Sitarski.

Do ataku na taksówkarza doszło w sobotę przed północą. Dwaj mężczyźni wsiedli do taksówki i pojechali na ul. Lawendową w lubelskiej dzielnicy Sławin. Tam jeden z nich nożem zranił taksówkarza m.in. w okolicę szyi. Mężczyźnie udało się uciec i wezwać pomoc.

Więcej o: