Ks. Stanisław zaparkował na miejscu dla niepełnosprawnych. Myślał, że 100 zł załatwi sprawę

• Warszawski ksiądz odpowie za próbę wręczenia łapówki strażniczce miejskiej• Straż miejska: chciał dać 100 zł, gdy dowiedział się o odholowaniu audi• Stanisław G. zostawił swoje auto na miejscu dla niepełnosprawnych

Mężczyzna przyszedł do oddziału straży miejskiej na warszawskim Śródmieściu w sprawie swojego audi. Szybko okazało się, że samochód 57-latka został odholowany, bo był zaparkowany w niedozwolonym miejscu - na kopercie dla osób niepełnosprawnych. Wtedy mężczyzna wyjął 100 zł banknot i - według relacji strażniczki - próbował wręczyć go ze słowami "weź to" - opisuje portal "Rzeczpospolitej".

Jak podaje warszawska "Gazeta Wyborcza", strażniczka pieniędzy nie wzięła, za to wezwała innych strażników i policję. Okazało się, że mężczyzna jest księdzem jednej z warszawskich parafii. Stanisław G. został zatrzymany i teraz za próbę wręczenia łapówki grozi mu grzywna, ograniczenie wolności albo do dwóch lat więzienia. Za odholowanie z kolei zapłaci 500 zł.