Mieli być tajnymi agentami Rosji. Po ukończeniu kursu urządzili imprezę, a film wrzucili do sieci

• Absolwenci akademii FSB urządzili imprezę na zakończenie kursu • Obchody nagrali i umieścili w sieci, pokazując swoje twarze• Emerytowany szpieg: To zdrada ojczyzny, powinni zostać zwolnieni

Kilkudziesięciu młodych mężczyzn w kawalkadzie terenowych mercedesów i toast szampanem - tak ukończenie kursu świętowali świeżo upieczeni rosyjscy tajni agenci. Imprezę postanowili nagrać, a następnie umieścić w sieci.

Wtedy właśnie agenci przestali być tajni - na wideo widać bowiem twarze absolwentów akademii przy Federalnej Służbie Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Bez problemu można znaleźć też nazwiska większości z nich. 

 

Rosyjska stacja REN-TV pokazała nagranie byłemu szpiegowi, generałowi Aleksandrowi Michajłowowi. Emerytowany agent był zszokowani wpadką i stwierdził, że absolwenci "zdradzili ojczyznę". - Połowa z nich powinna zostać zwolniona, a druga połowa dostać reprymendy - ocenił.

Kreml nie chce komentować sprawy, ale zażądał, by akademia i władze FSB wszczęły śledztwo w sprawie. Z całą pewnością części osób zostaną postawione oskarżenia, jednak kary prawdopodobnie nie zostaną ujawnione. Aktualnym szefem organizacji jest generał Aleksandr Bortnikow. W latach 1998-1999 dyrektorem służby był Władimir Putin. FSB jest instytucją przekształconą z kontrwywiadu KGB.