Tusk: Czasami, tak po ludzku, mam ochotę przyjechać i powiedzieć "kłamiecie"

• "Jestem przedmiotem kłamstw" - mówił w wywiadzie dla TVN24 Tusk
• "Po ludzku, mam ochotę przyjechać i powiedzieć: kłamiecie" - stwierdził
• Odniósł się w ten sposób do pytania o komisję śledczą ws. Amber Gold

Donald Tusk był gościem "Faktów po faktach" TVN24. W rozmowie z Katarzyną Kolendą-Zaleską odpowiadał m.in. na pytanie o komisję śledczą ws. Amber Gold, którą chce powołać PiS.

- Czytam komentarze i opinie. Chyba jest w nich dużo prawdy, że komisja powstała po to, by ściągnąć mnie do Polski i mi podokuczać - stwierdził Donald Tusk. - Jestem gotów do debaty (...). Bez żadnej obawy. Niech się obawiają ci, którzy wzywają - dodał.

- Kiedy słyszę, jak często kłamstwo jest używane jako podstawowe narzędzie w polityce, a uważam, że tak dzisiaj jest, jeśli chodzi o liderów zwycięskiego obozu, jestem przedmiotem tych kłamstw, to czasami tak po ludzku, mam ochotę przyjechać i powiedzieć: kłamiecie, prawda wygląda zupełnie inaczej - stwierdził przewodniczący Rady Europejskiej.

- To czemu pan nie przyjeżdża i nie mówi? - zapytała Kolenda-Zaleska. Tusk po chwili wahania odparł: - Przyjechałem i mówię.

Na pytanie, czy chce stanąć do walki o prezydenturę z Jarosławem Kaczyńskim albo z Andrzejem Dudą odpowiedział: - Nie myślę o tym w tej chwili. (...) Nie wykluczam, że przyszłość w polityce należy do innej generacji.

 

Więcej o: