Szarpanina na marszu Ukraińców w Przemyślu. "Znajdzie się kij na banderowski ryj"

1. Ukraińcy obchodzili coroczne "Święto ukraińskiej pamięci narodowej"
2. Z tej okazji w Przemyślu przeszła procesja. Przerwali ją przeciwnicy marszu
3. Doszło do szarpaniny, skandowano też antyukraińskie hasła

Procesja z okazji "Święta ukraińskiej pamięci narodowej" jest organizowana w Przemyślu od kilkunastu lat. Uroczystość odbywa się ku czci internowanych Ukraińców, żołnierzy i naczelników armii Ukraińskiej Republiki Ludowej, którzy zmarli w obozie w pobliżu wsi Pikulice. W poprzednich latach wśród gości biorących udział w pochodzie była m.in. żona Jacka Kuronia, Danuta, czy władze Przemyśla - podaje "Gazeta Wyborcza".

W tym roku marsz zakłóciła kilkudziesięcioosobowa grupa przeciwników. Mieli ze sobą transparenty z napisami "11 lipca rocznica ludobójstwa na Wołyniu dokonanego przez OUN UPA" i w języku ukraińskim: "Kto chwali faszyzm i Banderę sam staje się faszystą". Demonstranci skandowali też hasła "Przemyśl zawsze polski", "znajdzie się kij na banderowski ryj", "Polska antybanderowska". Doszło do przepychanek, jednemu z uczestników procesji porwano koszulę.

W procesji wzięło udział około 500 osób. Policja zatrzymała 23 najbardziej agresywnych demonstrantów. Nie wiadomo, czy należeli do jakiejś organizacji; portal kresy.pl podaje jednak, że byli wśród nich kibice Polonii Przemyśl.

Więcej czytaj na rzeszow.wyborcza.pl >>>