Nie będzie śledztwa ws. szokującego transparentu na Legii. Prokuratura: Nie stanowi groźby

1. Transparent wywieszono w maju na stadionie Legii
2. Baner nawiązywał do "gwizdów na prezydenta" w trakcie Pucharu Polski
3. Według prokuratorów „nie stanowi groźby” - dowiedziało się Radio ZET

"KOD, Nowoczesna, GW, Lis, Olejnik i inne ladacznice - dla was nie będzie gwizdów, będą szubienice" - taki transparent pojawił się na "Żylecie" - trybunie najzagorzalszych fanów Legii Warszawa - podczas meczu z Piastem Gliwice. To jasne odniesienie do wydarzeń z finału Pucharu Polski - część obecnych na meczu wygwizdała wówczas prezydenta Dudę.

Według śledczych, transparent był „polemiką ze zdarzeniem” - podaje Radio ZET. - Prokurator uznał, że nie doszło do aktu przemocy, a treść baneru nie stanowi czynu zabronionego w myśl Kodeksu Postępowania Karnego - stacji rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Michał Dziekański.

Jeszcze podczas meczu na transparent nie zareagowały służby porządkowe stadionu przy ul. Łazienkowskiej. Do hasła z dużą pobłażliwością podeszły też prawicowe media - np. w internetowym serwisie TV Republika można było przeczytać, że wcześniej "dziennikarze mainstreamowych mediów żyli informacją o wygwizdaniu", a teraz "doczekali się odpowiedzi".

Zawiadomienie do prokuratury ws. baneru złożył sekretarz generalny Nowoczesnej, Adam Szłapka. - To jest wyjątkowy wybryk chuligański, to jest grożenie śmiercią, to jest przestępstwo - mówił na konferencji prasowej.