W oświadczeniu "stodoła", a w rzeczywistości? "Newsweek" tropi majątek Szyszki

Choć w oświadczeniu majątkowym Jana Szyszki figuruje jako "stodoła", w rzeczywistości budynek w Tucznie raczej przypomina stylową willę. Takich nieścisłości w deklaracji majątkowej ministra może być więcej - opisuje "Newsweek".

Elegancka hacjenda z czerwonej cegły, murowane schody, ogród altana - tak " Newsweek " opisuje posiadłość ministra środowiska w Tucznie. Jednak - jak zwraca uwagę tygodnik - ta posesja nie figuruje w oświadczeniu majątkowym Jana Szyszki jako "dom". Znajduje się tam za to "budynek stodoły".

"Poddana rewaloryzacji" stodoła służy dziś do "celów laboratoryjno-badawczych". Sam minister nazywa ją "terenową stacją badawczą D&B." Zorganizował tam m.in. warsztaty dla dziennikarzy, a w lipcu - współorganizowane przez Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej o. Rydzyka spotkanie dla posłów przed szczytem klimatycznym w Paryżu - informuje portal lasy.tv . Miało ono m.in. tłumaczyć, jak przeciwstawiać się "dekarbonizacji Polski".

Minister nie podaje w oświadczeniu wartości działki i "stodoły". Odsyła jedynie do części, w której wymienia majątki kupione od Skarbu Państwa i samorządu terytorialnego. Według "Newsweeka" dom w Tucznie stoi na działce, kupionej od miejscowej parafii z 6 tys. zł. Tymczasem cytowana przez tygodnik agencja nieruchomości wycenia nieruchomość na pół miliona złotych.

400 tys. metrów kwadratowych, czy 400 tys. hektarów?

Tygodnik zwraca też uwagę na inne nieścisłości w oświadczeniu majątkowym ministra. Choćby w kwestii powierzchni "stodoły". W najnowszym oświadczeniu Szyszko podaje jej "powierzchnię funkcjonalną" - 302 mkw. Jednak jeszcze kilka lat temu pisał, że ma ona "168 mkw w obrysie zewnętrznym".

Z kolei powierzchnię innych działek i lasów w Tucznie podaje raz w metrach kwadratowych, a raz w hektarach. Jedna w 2008 rok ma 401 tys. mkw. (40 hektarów), a trzy lata później - 401 tys. hektarów - wymienia "Newsweek".

Oświadczenia majątkowe ministra Jana SzyszkiOświadczenia majątkowe ministra Jana Szyszki orka.sejm.gov.pl

Z kolei kwoty zakupu tych nieruchomości raz podawane są w starych, raz w nowych złotych - także różniąc się między sobą. Tak czy siak, minister kupował je w latach 90. za ok. 100 zł za hektar. Dziś działki w tych okolicach kosztują po kilka tysięcy złotych za hektar.

Minister Szyszko nie udzielił tygodnikowi informacji o tym, ile teraz mogą być warte jego nieruchomości. Rzecznik resortu środowiska odpowiedział jedynie, że "wszystkie informacje, w tym cena zakupu, jest zawarta w oświadczeniu majątkowym".

My także wysłaliśmy do ministerstwa zapytania w tej sprawie i czekamy na odpowiedź.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!