Rocznica wolnych wyborów. A Kancelaria Prezydenta robi konferencję... na temat obrazu

1. 4 czerwca przypada 27. rocznica pierwszych częściowo wolnych wyborów2. W obchodach nie biorą udziału prezydent ani premier3. KP zorganizowała jednak konferencję ws. zaginionego obrazu

4 czerwca 1989 roku odbyły się pierwsze częściowo wolne wybory do Sejmu i w pełni wolne wybory do Senatu. Tę datę uznaje się też symbolicznie za koniec komunizmu w Polsce.

Trzy lata temu w uchwale przyjętej przez Sejm 4 czerwca ogłoszono Dniem Wolności i Praw Obywatelskich. Dziś w całej Polce obchody rocznicy wyborów organizuje Komitet Obrony Demokracji. W Warszawie przejdzie m.in. marsz z udziałem byłych prezydentów - Lecha Wałęsy, Aleksandra Kwaśniewskiego i Bronisława Komorowskiego.

W obchodach nie biorą udziału ani Andrzej Duda (który przebywa z wizytą we Włoszech) ani premier Beata Szydło. Kancelaria Prezydenta zorganizowała jednak konferencję prasową, by poinformować... o odnalezieniu zaginionej "Gęsiarki".

- Po wielu perypetiach i oczekiwaniach wróciła do nas „Gęsiarka” Romana Kochanowskiego. Obraz, jak państwo zapewne pamiętają, zaginął wiosną ubiegłego roku w tajemniczych okolicznościach - został wykradziony z Pałacu Prezydenckiego. Bardzo się cieszymy, że „Gęsiarka” jest już z nami. Zawisła w nieco innym miejscu niż poprzednio; jestem przekonany, że będzie tutaj bezpieczna - przekazał szef biura prasowego KP Marek Magierowski.

Na Twitterze pojawiły się już głosy krytyki:

 

 

 

 

Z Kancelarii zniknęła nie tylko "Gęsiarka"

O zaginięciu "Gęsiarki" poinformowała pod koniec września niezależna.pl. Portal podał, że 10 czerwca dzieło wystawiono na aukcji z ceną wywoławczą 12 tys. zł. Były szef kancelarii prezydenta przyznał wówczas, że obrazu Romana Kochanowskiego nie było już w marcu. - Boję się, że obraz został ukradziony - mówił Jacek Michałowski.

Jak dodał, o zaginięciu obrazu było wiadomo już w marcu po przeprowadzonej inwentaryzacji - wtedy nie zawiadomiono jednak prokuratury. - Mieliśmy nadzieję, że się znajdzie. Wielokrotnie bywało tak, że obrazy odnajdywały się w magazynach czy innych miejscach - tłumaczył minister.

Później okazało się, że z Pałacu zniknęła nie tylko "Gęsiarka" - w okresie prezydentury Bronisława Komorowskiego zaginął także jeszcze jeden obraz, rzeźba oraz miniwieża stereo. Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie.