Kataryna zniknęła z Twittera. Blogerka zhejtowana w "buraczanym" stylu za wywiad o... PiS

1. Prawicowa blogerka, Kataryna, udzieliła wywiadu "Polityce" 2. Skrytykowała w nim PiS i Jarosława Kaczyńskiego 3. Zaatakowano ją w internecie, po fali hejtu zamknęła konto na Twitterze

Polub i bądź na bieżąco!Kataryna to blogerka polityczna, która od lat zamieszcza swoje opinie w internecie - na blogu Kataryna.blox.pl oraz na portalach społecznościowych. Publikuje też w "Do Rzeczy" i "Salonie24". Uważana za zwolenniczkę prawicy, ostatnio poważnie się jej naraziła - w wywiadzie dla "Polityki" skrytykowała Jarosława Kaczyńskiego oraz obecne rządy PiS . Na blogerkę spadła fala hejtu - obrażali ją zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości. Kataryna zlikwidowała więc swoje konto na Twitterze, do wczoraj jej profil obserwowało prawie 46 tys. osób.

W wywiadzie, którego Kataryna udzieliła Rafałowi Wosiowi z "Polityki", padło wiele ostrych słów pod adresem obecnej władzy. Kataryna przypomniała, że sama głosowała na PiS w ostatnich wyborach, ale teraz jest rozczarowana tym, co dzieje się w Polsce - stwierdziła, że Prawo i Sprawiedliwość nie spełniło jej oczekiwań: "Miała być dobra zmiana, jest - taka sobie. (...) Czy naprawdę sądzi (Jarosław Kaczyński - przyp. red.), że wyborcy z powodu 500 plus wybaczą mu te rozczarowania, te wszystkie małe i duże zdrady pewnych wartości, na których obiecał oprzeć swoje rządy?" - pytała retorycznie blogerka.

Kataryna na celowniku

To rozwścieczyło zwolenników PiS. Mimo, że Kataryna przyznała pod koniec rozmowy, że woli "nie przyłączać się do (...) tłumu ortodoksyjnych pisożerców, nawet jak PiS robi źle". Tłumaczyła, że ma wtedy poczucie, jakby uczestniczyła "w grupowym kopaniu słabego, który - owszem - popełnia masę błędów, ale jednak próbuje coś zmienić" . To nie wystarczyło, nie wybaczono jej krytyki władzy. Na Twitterze pojawiło się wiele obraźliwych komentarzy. Sugerowano też, że działa na zlecenie Platformy Obywatelskiej i że dorobiła się ogromnych pieniędzy, prowadząc organizację pozarządową.

Kataryna tuż przed zamknięciem konta na Twitterze napisała: "Nikt mnie nigdy tak nie hejtował jak elektorat PiS-u. Daje do myślenia".

W obronie blogerki wypowiedziała się część dziennikarzy i polityków.

Tożsamość Kataryny przez kilka lat pozostawała zagadką. Podejrzewano, że pod pseudoniem ukrywa się jakiś polityk. To zmieniło się w maju 2009 r. "Dziennik" (jego red. naczelnym był wówczas Robert Krasowski) ujawnił, kim jest blogerka - właśnie wtedy okazało się, że jest szefową organizacji pozarządowej. Po ukazaniu się wywiadu "Polityki" ponownie zrobił to portal Kontrowersje.net, który ujawnił nazwisko i wizerunek Kataryny, mimo że próbowała ona zachować anonimowość.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Bynajmniej, w każdym bądź razie i spolegliwy. Prawie każdy popełnia te błędy językowe. Ty też? [QUIZ]

 

Które zdanie jest poprawne? Sprawdź! Rozwiąż QUIZ

Więcej o: