"Słynna agencja NASA" chce pomóc... w wyjaśnieniu katastrofy smoleńskiej? Tak twierdzi "GPC"

1. "Gazeta Polska Codziennie": Są nowe dowody ws. katastrofy smoleńskiej 2. Członkowie podkomisji Macierewicza chcą stworzyć model Tupolewa 3. Jego badaniem ma być zainteresowana agencja NASA

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas"Gazeta Polska Codziennie" pisze o przełomie w pracach podkomisji ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Oprócz niepublikowanych wcześniej zdjęć z miejsca katastrofy i nagrań rozmów załogi Tu-154M z wieżą w Smoleńsku jej członkowie chcą stworzyć model Tupolewa.

"Rozpoczęło się już skanowanie laserowe bliźniaczej maszyny, która od 2011 roku stoi na lotnisku w Mińsku Mazowieckim. Stworzony również zostanie odpowiednio pomniejszony model rzeczywisty, który zostanie poddany badaniom w tunelu aerodynamicznym" - czytamy. Jego badaniem ma być zainteresowana "słynna agencja NASA".

- Będziemy poszukiwali wykonawców, którzy utrzymają ten model w tunelu aerodynamicznym. Jeśli w Polsce nie będzie chętnych, to NASA już jest gotowa do przeprowadzenia takich badań. Jednak wolelibyśmy dać szansę polskim naukowcom i oczekuję, że będą się kontaktować z naszą komisją - zapowiedział na antenie telewizji Republika prof. Wiesław Binienda, członek smoleńskiej podkomisji Antoniego Macierewicza. Jego wypowiedź cytuje "Gazeta Polska Codziennie".

"Podkomisja rozpatruje różne oferty wykonania badań"

Czy NASA faktycznie zaangażuje się w badania? Zapytaliśmy o to w sekretariacie podkomisji ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Odpowiedź? Podkomisja rozpatruje różne oferty wykonania badań, ale nie wiadomo, czy o taką ofertę poproszono również agencję kosmiczną.

Nasze pytania zostały przesłaliśmy do przewodniczącego podkomisji, Wacława Berczyńskiego, a także jego zastępcy, Kazimierza Nowaczyka. Zapytanie w tej sprawie trafiło również do rzeczników z centrali NASA oraz poszczególnych centrów zajmujących się aeronautyką. Czekamy na ich odpowiedź.

Kto zasiada w nowej podkomisji?

Podkomisja smoleńska przy Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP) została powołana przez Antoniego Macierewicza na początku marca. Ma ona na nowo zająć się katastrofą prezydenckiego tupolewa. - Jestem przekonany, że wyniki badania pozwolą nas zbliżyć do prawdy, dostarczyć materiał prokuraturze wojskowej i sprawiedliwie osądzić odpowiedzialnych za tę straszliwą tragedię - przekonywał szef MON.

Ile zarobią członkowie podkomisji? [LISTA PŁAC] >>>

Problem w tym, że żaden z członków podkomisji nie specjalizuje się w badaniu katastrof lotniczych. To właśnie dlatego Macierewicz musiał dla nich stworzyć podkomisję - jak opisywała "Gazeta Wyborcza", "nie spełniali ustawowych kryteriów fachowości, która kwalifikowałaby ich do normalnej" Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego".

Członkowie podkomisji działali wcześniej w zespole Macierewicza ds. zbadania przyczyn katastrofy Tu-154 lub przy "Konferencjach smoleńskich". Są też zwolennikami teorii zamachu i wybuchów - niektórzy z nich wsławili się dość nietypowymi metodami wyjaśniania okoliczności rozbicia Tu-154M, np. prezentowaniem zdjęć przegotowanych parówek lub rozbitych puszek po napoju energetycznym.

Co się wydarzyło 10 kwietnia? Oto najważniejsze ustalenia >>>

Zobacz wideo

A TERAZ ZOBACZ: Konsekracja kościoła w Toruniu

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: