Poseł PiS w zaskakujący sposób skomentował wystąpienie premier Szydło. Porównał je do przemówienia z 1939 r.

1. Poseł PiS skomentował na Twitterze wystąpienie Beaty Szydło 2. Porównał je do przemówienia Józefa Becka z 1939 r. 3. Na Twitterze komentatorzy krytykują te słowa

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas- Przemówienie Józefa Becka z 5 maja 1939 r i przemówienie z 20 maja 2016 Premier Beaty Szydło najważniejszymi wystąpieniami Sejmu RP - napisał na Twitterze poseł PiS, Dominik Tarczyński.

Jego wpis wzbudził dyskusję na Twitterze. Niektórzy zwracają uwagę na niezręczność takiego porównania. - Pół roku po Becku Polski nie było tak naprawdę 50 lat. Pilnuj kolegów aby nie poszli tą drogą - napisał Artur Dębski, b. poseł Ruchu Palikota oraz PSL.

Wypowiedź ostro skrytykował Bartosz Wieliński, dziennikarz "Gazety Wyborczej, nawiązując do wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego sprzed paru dni :

- Czy porównywanie tych przemówień oznacza, że dla PiS Komisja Europejska jest jak III Rzesza? - zapytał z kolei Michał Szułdrzyński, publicysta "Rzeczpospolitej".

Przemówienie Becka

Minister spraw zagranicznych Józef Beck wygłosił swoje słynne przemówienie przed wybuchem II wojny światowej, a dokładnie 5 maja 1939 r. Podkreślił w nim wolę stawienia oporu Niemcom (odnosił się m.in. do żądań aneksji Gdańska do Rzeszy). - Pokój, jak prawie wszystkie sprawy tego świata, ma swoją cenę, wysoką, ale wymierną. My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor - mówił.

 

O czym mówiła premier Szydło?

Komisja Europejska zapowiedziała, że do poniedziałku przyjmie opinię ws. praworządności w Polsce, jeśli do tego czasu polskie władze nie poczynią znaczących działania zmierzających do usunięcia zastrzeżeń przedstawionych przez KE ws. zmian w prawie dotyczących Trybunału Konstytucyjnego. Po tych doniesieniach ostre wystąpienie wygłosiła w Sejmie premier Beata Szydło. Powiedziała m.in. "że to nie Polska ma problem z reputacją i autorytetem, ale Komisja Europejska". Premier straciła cierpliwość w czasie debaty sejmowej, krzyczała z mównicy do opozycji. - Polska jest państwem suwerennym, a wy o tym zapominacie (...) Wczorajsze działania KE przyjęliście z uśmiechami na twarzy. Taka jest rola polskiego parlamentarzysty? - pytała w emocjonalnym tonie.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: