Przełomowa decyzja sądu: Kradzież jedzenia przez bezdomnego nie jest przestępstwem

1. Bezdomny mężczyzna próbował ukraść jedzenie z supermarketu 2. Włoski Sąd Najwyższy uznał, że działał on w stanie wyższej konieczności

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Ta sprawa ciągnęła się przez 5 lat. Po wielu apelacjach zapadła ostateczna decyzja. W poniedziałek Sąd Najwyższy we Włoszech orzekł, że Roman Ostriakov, bezdomny który próbował ukraść z marketu ser i paczkę parówek, nie popełnił przestępstwa - informuje BBC News .

W uzasadnieniu napisano, że mężczyzna działał w stanie wyższej konieczności - wziął w posiadanie małe ilości pożywienia, które były konieczne do zaspokojenia jednej z podstawowych potrzeb.

We włoskim dzienniku "La Stampa" napisano na wstępie, że sąd uznał "wyższość prawa przetrwania nad prawem własności". W centrolewicowym "Corriere della Serra" skrytykowano z kolei fakt, że sprawa kradzieży pożywienia o wartości poniżej 5 euro, przeszła aż przez trzy sądy.

Ostriakov, 36-letni mężczyzna pochodzący z Ukrainy, został przyłapany na kradzieży w 2011 roku. Podczas zakupów w jednym z supermarketów w Genui schował do kieszeni dwa kawałki sera i paczkę parówek. Przy kasie zamierzał zapłacić jedynie za paluszki chlebowe.

Zanim zapadła ostateczna decyzja w tej sprawie, mężczyzna został uznany za winnego. W 2015 roku zarządzono wobec niego sześć miesięcy pozbawienia wolności oraz 100 euro grzywny.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Wiesz, czego nie mogą ci zrobić mundurowi? [QUIZ] Przesadziłeś/łaś w piątkową noc. Czy strażnik miejski może odprowadzić cię na izbę wytrzeźwień? Sprawdź! Rozwiąż QUIZ

Więcej o: