Były prezydent spokojny jak zawsze. Ale przy pytaniu o PiS nie wytrzymał: To jest więcej niż głupota

1. Komorowski: "To jest pośrednie kwestionowanie własnych działań" 2. Tak krytykę PiS wobec rezolucji europarlamentu skomentował były prezydent 3. I dodał: "Straciliśmy już wizerunek dobrego członka Unii Europejskiej"

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasBronisław Komorowski w "Kropce nad i" stanowczo ocenił politykę rządu PiS. Według byłego prezydenta "nieprawdopodobnie głupie" jest bagatelizowanie przegłosowanej dziś rezolucji Parlamentu Europejskiego o Polsce.

- To jest więcej niż głupota. To jest pośrednie kwestionowanie własnych działań. Wniosku do Komisji Weneckiej i uczestnictwa pani premier w debacie w Parlamencie Europejskim - ocenił Komorowski w rozmowie z Moniką Olejnik.

Jeszcze mocniej zareagował, kiedy dziennikarka przytoczyła kilka argumentów PiS. W tym również o tym, że sprawy takie jak zmiany w Trybunale Konstytucyjnym powinno się wyjaśniać wewnątrz, a nie za pośrednictwem unijnych instytucji. - No tak, wszyscy są głupcami i wszyscy dają się wodzić za nos. Tylko rząd PiS jest mądry i zjadł wszystkie rozumy. To jest metoda często stosowana w polityce PiS - stwierdził.

A dalej mówił: - Za przyczyną takiej praktyki rządu PiS-owskiego my straciliśmy już wizerunek dobrego członka UE, straciliśmy wiarygodność i tracimy także ekonomicznie. Obawiam się, że będzie to trudne do odbudowania.

Były prezydent nie zgadza się też z tezą, że to na życzenie PO Unia Europejska zainteresowała się sprawą demokracji w Polsce. - Ja mam dyskutować z tezą PiS-u, że PE robi coś z jedną polską partią, przeciwko innej polskiej partii, przeciwko rządowi? Przecież to jest nonsens. To jest też zadanie dla dziennikarzy: spuśćmy zasłonę milczenia nad takimi teoriami - sugerował Komorowski.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: