"Dobra zmiana" w prokuraturze? Chciał zbadać sprawę wyroku TK, przeniesiono go do innego wydziału

1. Prokurator chciał wszcząć śledztwo ws. nieopublikowania wyroku Trybunału 2. Decyzją szefa praskiej prokuratury został przeniesiony do innego wydziału 3. W akcie protestu przeciw tej zmianie do dymisji podał się jego przełożony

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasPo tym, jak Beata Szydło zdecydowała, że nie opublikuje krytycznego wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. zmian w ustawie regulującej pracę TK, do prokuratury w Warszawie zaczęły spływać skargi. Podjęto więc decyzję, że zajmie się nimi Prokuratura Okręgowa Warszawa - Praga.

Chciał wszcząć śledztwo

Dalsze rozstrzygnięcia w tej sprawie pozostawiono w gestii Tomasza Nowickiego z Wydziału Śleczego. Ten zadecydował, że sprawę trzeba zbadać, a co za tym idzie - wszcząć śledztwo wyjaśniające okoliczności niewydrukowania orzeczenia TK. To wiązało się z kolei z koniecznością zdobycia materiałów oraz przeprowadzenia przesłuchań.

Wyrzucono go z wydziału

Z decyzją Nowickiego i jej konsekwencjami nie zgodził się Paweł Blachowski, szef praskiej prokuratury. Jak informują dziennikarze TVN24.pl , Blachowski odebrał Nowickiemu sprawę, a dodatkowo przesunął go do innego wydziału - do spraw przestępczości gospodarczej.

Prokuratura nie podaje konkretnych powodów jego przeniesienia. Rzecznik prokuratury Renata Mazur stwierdziła jedynie , że zrobiono to "ze względu na konieczność wzmocnienia tych wydziałów".

Solidarność naczelnika

W akcie protestu przeciwko wyrzuceniu Nowickiego z Wydziału Śledczego do dymisji podał się jego bezpośredni przełożony, naczelnik Wydziału Śledczego, Józef Gacek. To on wcześniej zaakceptował decyzję o wszczęciu śledztwa. Złożyłem rezygnację - potwierdził w rozmowie z TVN24.pl Gacek .

Zobacz wideo
Więcej o: