"Wiadomości" TVP lustrują właścicielkę kamienicy za złośliwy wpis o Dudzie. Ale to nie koniec

1. Krytyczny wobec prezydenta twitt jedną z głównych informacji TVP 2. Reporter nie dowierza, że można... krytykować Dudę i obwinia KOD

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasW dzisiejszym wydaniu "Wiadomości" drugim w kolejności po procesie ws. Amber Gold tematem był... wpis Katarzyny Kukieły krytykujący prezydenta. "Wiadomości" poświęciły mu prawie trzy z dwudziestu siedmiu minut.

- Działacze KOD i niektórzy politycy bronią Katarzyny Kukieły, działaczki KOD, która na portalu społecznościowym zamieściła ordynarny wpis o prezydencie Andrzeju Dudzie - mówiła prowadząca Danuta Holecka. "Ordynarny" to tu słowo-klucz, pojawia się potem w materiale jeszcze trzy razy, średnio zatem ponad raz na minutę. - Nie przeszkadzają im też w tym nowe informacje o krakowiance, która, jak się okazuje, prowadzi firmę z człowiekiem w przeszłości poszukiwanym przez policje listem gończym - dodała Holecka.

"Czy nadal ty i twój elektorat uważacie, że ja jestem w KOD i od 3 grudnia protestuję pod TK i biorę udział we wszystkich marszach i manifestacjach dlatego, że oderwaliście mnie od, jak to elegancko i typowo po waszemu określiliście, koryta?!!! Mam nadzieję, sądząc po zadowolonej pańskiej minie, że jedzenie z mojego koryta wszystkim smakowało, a wnętrza i ich wystrój do gustu przypadły" - napisała w słowach skierowanych do prezydenta Kukieła.

- Działaczka KOD, która w ordynarny sposób obraziła prezydenta i jego amerykańskich gości, zasiada we władzach spółki wspólnie z Arturem Ł. - podał autor materiału Klaudiusz Pobudzin, który dostał pracę w TVP po przejęciu władzy przez PiS. Wcześniej pracował w TV Trwam o. Rydzyka. Jak informował Witold Gadowski, związany z tygodnikiem "W Sieci" dziennikarz śledczy, przeciwko Ł. "toczą się liczne śledztwa". Artur Ł. to, jak mówił, jeden z głównych ludzi grupy przestępczej zajmującej się lichwą.

Kto i dlaczego broni "ordynarnego" wpisu?

- Ordynarny wpis znajduje obrońców - kontynuował Pobudzin. - Zastanawia jednak nie tylko argumentacja, lecz także kto i dlaczego broni działaczki Komitetu - mówił. W tym momencie na ekranie pojawił się tweet Leszka Balcerowicza.

"Wiadomości TVP zmanipulowały wypowiedź Kukieły, wyrywając ją z kontekstu i próbując w ten sposób uruchomić na nią nagonkę" - napisał polityk.

Ale to nie wszystko, gdyż, jak ciągnął Pobudzin, "działaczki KOD broni Mateusz Kijowski, lider Komitetu". - Winą za ordynarny wpis Kukieły próbuje oskarżyć prezydenta Andrzeja Dudę - nie dowierzał reporter.

Na pytanie Piotra Semki, co "jako lider KOD sądzi o zachowaniu koleżanki z Komitetu", Kijowski odparł: "Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Prezydent Andrzej Duda obraża obywateli i dzieli Polaków. Nic dziwnego, że wzbudza silne emocje".

"Zwolennicy KOD są gotowi bronić liderów nawet w sytuacji nie do obrony"

- Wpis Kukieły to nie pierwszy agresywny atak zwolenników KOD na prezydenta - przypominał reporter TVP. - Tak pisali w sieci po wypadku z jego udziałem - dodał i "Wiadomości" pokazały szereg wpisów, których autorzy życzyli głowie państwa śmierci.

Następnie sprawę komentował Andrzej Zybertowicz. - Jeśli się z tego nie otrząsną, to zamiast tworzyć demokratyczne państwo, w którym porozumiewamy się wokół wspólnych zasad, będą rozłupywali nasz kraj - ocenił socjolog.

- Bo zwolennicy KOD są gotowi bronić jego liderów nawet w sytuacji, wydawałoby się, nie do obrony - mówił Pobudzin. - Tak było choćby w przypadku ujawnienia informacji, że lider KOD nie płaci alimentów na dzieci - mówił, a na ekranie pojawił się cytat z wywiadu z Jackiem Żakowskim. - W Polsce od pokoleń mężczyźni zostawiają kobiety z dziećmi i idą na wojnę. Jak jest sytuacja, którą oceniamy jako wyższą konieczność, np. obrony demokracji albo wolności, to rodzina cierpi - mówił wtedy Kijowski.

Komentatorzy, czyli Wikło z "W Sieci"

- Komentatorzy zwracają uwagę, że w obecnej formule KOD zmierza donikąd - powiedział Pobudzin. I pojawiły się rozmowy z komentatorami, a właściwie z jednym komentatorem, którym okazał się być Marcin Wikło z "W Sieci". W wielu materiałach "Wiadomości", po tym jak pracę w nich dostali prawicowi dziennikarze, "komentatorami" są prawicowi publicyści.

- Ludzie którzy mają problem z przestrzeganiem prawa tak jak Kijowski, bronią tego prawa i wytykają jego łamanie prawa innym - mówił dziennikarz. - To są też ludzie, którzy bronią współpracowników SB, a tymczasem pouczają innych, jakich zasad należy przestrzegać - dodał Wikło.

"Partie wspierające KOD nie zyskują"

Na koniec Pobudzin zaznaczył, że "dzisiejszy sondaż CBOS to kolejny dowód na to, że partie wspierające KOD nie zyskują". - Z sondażu wynika, ze popularność partii prawicowych rośnie, są o krok od uzyskania poparcia gwarantującego większość konstytucyjną - zakończył reporter.

"Czy ktoś się tu opił szaleju?"

Jakie reakcje pojawiły się po programie? Komentarze nie były zbyt pochlebne...

"Wiadomości poświęcają trzy minuty kompletnie nieznanej autorce jakiegoś głupiego wpisu na fb? Czy ktoś tu się opił szaleju?" - napisał na Twitterze Konrad Piasecki z RMF.

"Wstydziłabym się to puścić na swoim blogu" - skomentowała "Wiadomości" kataryna, którą trudno posądzić o sympatię do KOD.

Materiał (na własne ryzyko) można obejrzeć TU .

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: